Święcki Adam, „Pan Kawalarz Wilk”

Śmiech to zdrowie – nie od dziś to wiadomo i chyba trudno byłoby znaleźć osobę, która zaprzeczyłaby tej teorii. Lubimy się śmiać, lubimy, gdy jest wesoło. Wszystko wtedy wydaje się prostsze, problemy przestają mieć rangę nierozwiązywalnych i w ogóle jest jakoś lepiej. Ale… jak wszystko na świecie, śmiech także ma swoje dwa oblicza. Lubimy żarty, ale robi się mniej przyjemnie, gdy to my stajemy się tych żartów obiektem. Dobrze jest…

Kontrimas Linas, „Cztery sekrety poznania liter i nut”

Poznawanie liter i nauka czytania to jedne z najważniejszych, ale też najtrudniejszych umiejętności, które  nabywają dzieci. Poza trudnościami manualnymi – w końcu trzeba dokładnie odwzorować dany kształt, a on przecież nie przypomina nic do tej pory znajomego – należy jeszcze zapamiętać nazwę każdego z nich. I właściwie dlaczego „K” nazywa się „K”, a „E” to „E”? Litery są dla najmłodszych, którzy rozumują na poziomie dosłowności i konkretu, znakami totalnie abstrakcyjnymi…

Dobry Piotr, Seria „Ancyklopek”

Już za kilka tygodni, może nawet dni, zostanę mamą małej Zosi. I jako miłośniczka słowa pisanego pod prawie każdą postacią już teraz czytam swojemu dziecku, mimo że wygodnie siedzi jeszcze w brzuchu mamy. Zosia ma też już całkiem pokaźnych rozmiarów biblioteczkę, chociaż wiem, że po niektóre pozycje sięgniemy dopiero za kilka lat. To nieistotne, czytać będziemy już od początku naszego wspólnego życia – najpierw ja jej, potem wspólnie, a później…

Todorović Antonina, „Duszan”

Takich opowieści brakuje mi na rynku książek przeznaczonych dla młodszych Czytelników. Historii, w których tragedii nie stanowi to, że dzieci wróciły brudne z podwórka lub oddaliły się od rodziców dalej niż ich pole widzenia. Autorka przenosi nas w czasy, gdy największą moc w zabawie miały nie wynalazki technologii, ale dziecięca wyobraźnia. Ale tę moc, często nieuświadomioną, trzeba w sobie odkryć. Duszan i Janko mają spędzić wakacje u babci na wsi,…

Falkowska Małgorzata, „Po co komu biała kredka?”

Jedną z najpiękniejszych cech u dzieci jest ich naturalna, wrodzona ciekawość świata. I choć czasem te wszystkie „po co”, „jak”, „gdzie”, „kiedy” powtarzane po raz enty mogą denerwować, to jednak powinniśmy ten czas wykorzystać. Ten stan nie będzie trwał wiecznie i jeszcze nieraz chętnie do niego powrócimy. Zaspakajajmy więc tę dziecinną potrzebę poznawania otaczającego świata. Nawet, jeśli niektóre pytania wydają nam się nieistotne. To tylko pozory. Wróćmy także pamięcią do…

Sztybor, Nowacki, Mazur, „W koronie. Nie ma miejsca jak dąb”

Zawsze uważałam, że polityka to temat, o którym z dziećmi nie da się rozmawiać, a jeśli już ktoś podejmuje taką próbę, to prędzej czy później skończy się to kompletną klapą. Zbyt to poważne, skomplikowane, czasem wątpliwe moralnie i przede wszystkim zbyt nudne, żeby  zainteresować kogoś, kto ma lat kilka czy nawet kilkanaście. Autorzy tej książki wyprowadzili mnie z błędu. Z  dziećmi można mówić o polityce i to w sposób humorystyczny,…

Chmielewski D., „Burze kuchenne i bestie bezsenne”

Ten, kto ma w rodzinie, bliższej lub dalszej, małe dzieci lub też pracuje z nimi na co dzień, doskonale zrozumie, dlaczego autor wybrał do swojego utworu właśnie takie sytuacje z życia codziennego przeciętnej rodziny z maluchem w wieku przedszkolnym. Jeśli uważasz się za osobę kreatywną, pomysłową i mającą wpływ na ludzi, spróbuj dobudzić zaspanego przedszkolaka i skłonić go do wstania rano z łóżka, gdy nie ma na to ochoty. Twoje…