Burns Jimmy, „Piłkarska furia”

Odkąd sięgam pamięcią, a moje piłkarskie zamiłowanie (z przerwami na młodzieńcze bunty i poszukiwania) ma już dobre naście lat, zawsze uważałam, że Hiszpania i Anglia przodują w piłce nożnej. Dalej uważam, że to ich ligi stoją na najwyższym poziomie, najlepiej się je ogląda, a pod względem swojej ciekawości dla kibica są ex aequo na drugim miejscu – nie mogą się równać tylko z naszą rodzimą Ekstraklasą. Śledząc dzieje, zresztą splecione…

Gruszczyńska Anna, „Ja. Wersja 2.0”

Czy jest na świecie ktoś, kto nie myśli czasem, że fajnie byłoby uczynić swoje życie bardziej efektywnym? Że w głowie tyle planów i pomysłów, a czas ograniczony, zapał zresztą też? Jeśli tak, to szczerze zazdroszczę, mnie te myśli dopadają średnio raz w miesiącu, bywa, że częściej. Kiedy więc usłyszałam o książce, dzięki której moje cele miałyby się stać bardziej osiągalne, najzwyczajniej w świecie zapragnęłam ją mieć. Nie żebym wierzyła w…

Iniesta Andrés, „Artysta futbolu. Gra mojego życia”

Świeżo po lekturze biografii Cristiano Ronaldo sięgnęłam po kolejną książkę opisującą dzieje jednego z najwybitniejszych piłkarzy naszego pokolenia – Andresa Iniesty. Łączy ich sporo – miłość do piłki, skłonność do wielu poświęceń dla niej i dla bycia najlepszym, talent, którego obu nie poskąpiono, ale dzieli najważniejsze: to, jakimi stali się ludźmi po osiągnięciu sukcesu. Trudno przyczepić się do Cristiano-piłkarza, niewielu dorówna jego umiejętnościom, ale już Cristiano-człowiek nie każdemu przypadnie do…

Balagué Guillem, ” Cristiano Ronaldo. Biografia”

Zacznę od tego, ze to dość specyficzny wybór lektury dla mnie, tym bardziej, że sama o nią prosiłam. Na osi sympatii, gdzie jednym punktem skrajnym jest Messi, drugim zaś Ronaldo, moje ciepłe uczucia biegną zdecydowanie w stronę tego pierwszego. W dodatku Realu Madryt nie lubię od czasu, gdy ich ławkę rezerwowych zasiliło nazwisko Davida Beckhama, jednego z moich ulubieńców lat młodzieńczych. W nieustannych porównaniach Messiego i Ronaldo, często mówi się,…

Gawędzki Tomasz, „Cracovia znaczy Kraków. Historia w Pasy”

Są chwile, w których nie rozumiesz samego siebie. Nie potrafisz wyjaśnić, dlaczego czegoś chcesz. Po prostu chcesz i już. Dla mnie nie ma właściwej strony Błoń, a gość pochodzący z Ostrowca (pół biedy) i będący kibicem KSZO (to już gorzej) nie powinien być raczej autorem, po którego książkę chcę sięgnąć. A jednak chciałam. Może przez wzgląd na szacunek dla historii polskiej piłki, w której Cracovia zapisała przecież niejedną kartę? Może…