Kordykiewicz Maria, „Zapach szkoły”

Przyznaję – tematyka szkolna, literatura dziecięca, to wszystko mnie wciągnęło, choć nauczycielką jestem dopiero od dwóch miesięcy. Widać, ciężko oderwać się od tej pracy nawet po godzinach 🙂 Spodziewałam się powieści, postaci fikcyjnych i tym podobnych. „Zapach szkoły” jest natomiast połączeniem biografii autorki – nauczycielki z nieprzeciętnym stażem i olbrzymim doświadczeniem – z kronikami z życia szkół, w których przyszło jej uczyć. A wszystko to opatrzone zdjęciami z czasów, gdy…

Niżyński Janusz, „Bajeczki dla dzieci”

Niektórzy mówią: „żeby ci przyszło cudze dzieci uczyć” i traktują te słowa w kategorii złorzeczenia. Otóż mi przyszło cudze dzieci uczyć, ale bynajmniej nie traktuję tego jako karę, przymus, coś co okrutny los złożył na moje barki. Co więcej, lubię swoją pracę. I dlatego, choć na co dzień zaczytuję się w romansach przeplatanych piłkarskimi biografiami, to chętnie przyjmuję do recenzji także książki dla dzieci, w których ocenie pomóc mi mogą…

Przytuła-Sawicka Małgorzata, „Gniazdo dumy”

„Gniazdo dumy” – bardziej groteskowej nazwy dla pensjonatu, który jest głównym miejscem akcji powieści, wymyślić chyba nie sposób. Gniazdo smutku, tęsknoty, niespełnionych marzeń, upadłych lub niezaczętych nawet miłości, straconych nadziei lub tych jeszcze się tlących, gniazdo upodlenia, brudów i trudów emigracji, ale na pewno nie dumy. A jednak ten obskurny hotelik, dzięki wyobraźni apodyktycznego i wiecznie pijanego właściciela, skądinąd byłego SB-ka, zyskał miano właśnie „Gniazda dumy”. Życie emigrantów rzadko bywa…

Wodzicki Tadeusz, „Argentyna”

Argentyna – kraj tanga, tańca przypominającego zmysłową kłótnię małżonków, pełen pasji, dramaturgii i ekspresji. Taniec czyniący kobietę słabą, pasywną, uległą dominacji silnego mężczyzny i jego ramion. W obecnych czasach, kiedy granice pomiędzy cechami charakterystycznymi dla każdej z płci uległy zatarciu i stały się elastyczne, kto z nas czasem nie marzy, by powrócić do dawnych schematów? Która z nas nie chciałaby się raz na jakiś czas oderwać od tej całej odpowiedzialności…

Witwicki Piotr, „Petarda”

Nie mam pojęcia, jak to się stało. Nie mam pojęcia, dlaczego ta książka mnie urzekła. W zasadzie to nie miało prawa się zdarzyć, ponieważ: a) Jestem kobietą. b) W dodatku typem romantyczki, która zaczytuje się w powieściach Jane Austen. c) Owszem, czytam także biografie sportowców, pisuję felietony o tematyce sportowej, ale nie ma to nic wspólnego ze sposobem narracji tej książki. A jednak zdarzyło się. „Petarda” to historia boksera, który…