Włodarczyk Paulina, „Zaginione dzieci”

Złość czasem dopada każdego z nas i nie bardzo mamy na to wpływ. Możemy wpłynąć jedynie na naszą reakcję, gdy się pojawi, ale to też niełatwe. Złość to uczucie jak każde inne, ani dobre, ani złe, po prostu naturalne. I właśnie dlatego, że złość jest naturalnym stanem emocjonalnym człowieka, powinniśmy pozwolić sobie ją przeżyć. Nie tłamsić w sobie, aby w przyszłości uderzyła ze zwielokrotnioną siłą, ale wypowiedzieć na głos, nazwać…

Szafrańska Anna, „Dziewczyna ze złotej klatki”

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Szafrańskiej miało miejsce przy okazji „Grzechu pierworodnego” i mimo że nastoletni bohaterowie muszą być naprawdę ciekawi i nietendencyjni, aby trafić w mój gust, było to spotkanie udane. Kiedy więc pojawiła się opcja zrecenzowania „Dziewczyny ze złotej klatki”, z chęcią na to przystałam. I niemal od razu spotkało mnie zaskoczenie – jeśli zakładałam, że od książki nie będę się mogła oderwać, a bohaterów pokocham już…

Chlupova Danuta, „Blizna”

Książka, której dotyczyć będzie dzisiejsza recenzja, wygrała konkurs na Literacki Debiut Roku. Sięgałam więc po nią z dużymi oczekiwaniami. Intrygująca jest także okładka, która sugerowała mi, że w środku znajdę jakąś tajemnicę sprzed lat, która będzie chciała wydostać się na światło dzienne. To wystarczyło, by skłonić mnie do lektury. Główna bohaterka to dojrzała kobieta z poukładanym życiem prywatnym i zawodowym. Być może ta iskra, która cechuje nowe związki, już powoli…

Garczyński Przemysław, „Kelner”

Po kryminały zaczęłam sięgać stosunkowo niedawno, wiedziona wieloma opiniami osób bliskich i tych nieznanych, że po prostu warto. Spróbowałam zatem, choć na razie sięgam jedynie po rodzimych twórców. I muszę przyznać, że czasem dobrze jest posłuchać sugestii innych, bo jak do tej pory nie zawiodłam się – wszystkie wybrane przeze mnie kryminały spełniły moje oczekiwania. Po części zapewne też dlatego, że tę grupę książek poddaję szczególnie dokładnej selekcji, wybierając jedynie…

Gimiński Ireneusz Czesław, „Wautyzmwzięci”

Pracuję z dziećmi jako oligofrenopedagog, kiedy więc zobaczyłam, że powstała publikacja nienaukowa dotycząca autyzmu, od razu wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Teoretycznie na rynku jest sporo książek o takiej tematyce, jednak często są one napisane mało przystępnym językiem dla osób, do których pozornie są skierowane – rodziców. Dlatego ciekawiło mnie dość innowacyjne podejście autora – ująć problematykę autyzmu w krótką, obyczajową powieść. Kuba i Piotr spotykają się w placówce…

Kalisz Magdalena, „Nic zobowiązującego”

Dawno tego nie było, więc zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa w końcu musiało się zdarzyć –  nie bardzo wiem, jak ocenić przeczytaną książkę. Zdarza mi się to rzadko, bo też staram się uważnie dobierać sobie lektury, z jednej strony dbając o własny komfort psychiczny, by nie męczyć się niepotrzebnie, z drugiej – szanując pracę autora, którego propozycja jest skierowana być może do innej grupy docelowej. Od razu wyjaśniam – to nie…

Gołębiowski Grzegorz, „Cień przeszłości”

Czasem zwykła ciekawość może sprawić, że przeszłość zacznie kłaść się cieniem na teraźniejszości… Tajemnica sprzed kilkudziesięciu lat, zbrodnia, a w tle rodzące się uczucie – „Cień przeszłości” to książka posiadająca wszystkie te elementy, dzięki którym lektura staje się czystą przyjemnością i trochę nawet człowiek żałuje, gdy dobiega końca. Adam jest genealogiem, to jest zawodowo zajmuje się tworzeniem drzew genealogicznych swoich klientów. Pewnego dnia spotyka w archiwum starszego mężczyznę, który prosi…

Knitter-Zakrzewska Jolanta, „Deszczowa kołysanka”

Ostatnimi czasy chodzi za mną tematyka zagadek kryminalnych i detektywów mających je rozwikłać. Oczywiście najlepiej, jeśli zagadki są niebanalne, a ich rozwiązanie nie jest dla Czytelnika oczywiste. Wtedy cała zabawa idzie na marne. A jeśli do tego detektyw jest postacią pełną charyzmy, ze skomplikowanym portretem psychologicznym i trudnymi wspomnieniami, jestem w pełni ukontentowana. Wszystkie te cechy mogę przypisać „Deszczowej kołysance”, choć nie obyło się bez drobnych zgrzytów. Książka Jolanty Knitter-Zakrzewskiej…

Konstanty Anna, „To był maj”

„To był maj”, tytuł, który od razu przywodzi mi na myśl przebój zespołu Universe – miesiąc, kiedy młodzi mają dość szkoły, a wokół pachnie bzem. Niektórym do głowy przyjdzie z kolei hit królowej polskiej estrady o tym, że on nie był wart ani grosza. Tak czy inaczej, maj kojarzymy z beztroską, z młodością i świeżością, to preludium do lata, wakacji i słońca. Takich też spodziewamy się bohaterów, kiedy sięgamy po…

Narloch Jakub, „Wierszyki dla dzieci”

Rynek wydawniczy jest pełen mniej lub bardziej wartościowych publikacji dla dzieci. I jak to już bywa, kiedy mamy do czynienia z kłopotem bogactwa – czasem ciężko odróżnić jedne od drugich. Osobiście przy ocenie i wyborze literatury dziecięcej kieruję się dwoma kryteriami – treść ma być ciekawa i adekwatna do wieku Czytelników, a ilustracje przyciągające wzrok i najlepiej duże. Często książkom brakuje albo jednego, albo drugiego. „Wierszyki dla dzieci” spełniają oba…