Van Eijkelenborg Dominika, „Kiedy będziemy deszczem”

Nowa książka Dominiki van Eijkelenborg to połączenie opowieści o zderzeniu wyobrażeń dotyczących małżeństwa i macierzyństwa z rzeczywistością, wzruszającej i nieprawdopodobnej historii miłosnej, pogoni za młodzieńczymi marzeniami oraz wątku kryminalnego. Innymi słowy – ta książka ma w sobie wszelkie zadatki na to, by zachwycić Czytelnika i na długo zapaść w pamięć. Inga, młoda Polka spędzająca wakacje w Holandii, poznaje Marka, zauroczonego nią od pierwszej chwili. Ich znajomość, pomimo dzielącej młodych odległości,…

Rice Luanne, „Cytrynowy sad”

Często sięgam ostatnio po biografie sportowe i klasykę, do której wracam po latach, mniej natomiast w moim czytelniczym menu obyczajówek, choć to właśnie bez nich nie wyobrażałam sobie kiedyś życia. Dobrze było wrócić do tego ważnego dla mnie rodzaju literatury, przed „dobrze” dodałabym jeszcze „bardzo”, jako że wróciłam do niego przy okazji tej właśnie książki. Trudno wyobrazić sobie większy ból niż ten, który staje się kogoś udziałem po stracie najbliższej…

Azevedo Francisco, „Ryżowy podarunek”

Złotych myśli o prezentach jest sporo – a to, że darowanej zwierzynie nie zagląda się w zęby, że najbardziej cieszą przed otwarciem lub często najlepszy podarek znajduje się w najmniejszym pudełku. Do książki Francisco Azevedo najbardziej pasuje jednak inna prawda stara jak świat – nie wszystko złoto, co się świeci – i jej kontynuacja – nie każde złoto musi lśnić. Czasem może być nim kilka kilogramów pozornie zwyczajnego ryżu. Antonio…

Holmes Steena, „Dziecko wspomnień”

Lubię książki z happy endem, nigdy tego nie ukrywałam.  W sumie nie mogło być inaczej, skoro bohaterom nadaję w myślach znajome twarze. Z happy endem jest łatwiej – niby przeżywasz ten moment grozy, gdy wszystko zdaje się przeczyć mającemu nastąpić szczęśliwemu zakończeniu, gdy każda myśl i każdy czyn bohaterów zmierzają w złym kierunku, ale mimo wszystko spodziewasz się, że na końcu wszystko będzie dobrze. Tak jest zazwyczaj. I powtórzę –…

Trzeciak Marta Alicja, „Dwadzieścia siedem snów”

Długo czekałam na tę książkę. Za pierwszym wysłaniem zaginęła, zupełnie jakby nie była mi pisana. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego druga paczuszka dotarła bez przeszkód. I całe szczęście. Magia. Na każdym kroku. Przy każdej rzeczy, postaci, miejscu i zdarzeniu. Magia słowa. Bo o wszystkim można prosto, kolokwialnie, naturalistycznie – nałóg, seks, dziwka, bękart. Tylko po co? Przecież można też magicznie. I właśnie w sposób najlepszy z możliwych, w sposób magiczny, opowiada…

Hashimi Nadia, „Kiedy księżyc jest nisko. Odyseja odważnej Afganki, która uciekła z rodziną do lepszego życia”

Nadia Hashimi podjęła się tematu trudnego, bardzo aktualnego, ale takiego, o którym nie wszyscy chcą mówić. W trakcie mojej lektury dokonała się rzecz niezwykła – zupełnie nie postrzegałam głównej bohaterki i jej rodziny w kategoriach uchodźców. Może dlatego, że ostatnimi czasy nie kojarzą się oni z kobietami i dziećmi, zupełnie nie w ten sposób pokazuje się ich w mediach. Dla mnie Ferida to zwyczajnie dzielna kobieta, która pomimo osobistego dramatu…