Jackson Charles, „Stracony weekend”

„Stracony weekend” tematyką przypominał mi książkę, po którą sięgnęłam ostatnimi czasy, tj. „Odwiedź mnie we śnie” Leny Wilczyńskiej. Ale w przeciwieństwie do niej lektura mnie nie porwała, co wydaje się dziwne. Niby lepszym językiem napisana,  bohater ciekawszy, bardziej złożony psychologicznie, niedoszły artysta albo też artysta jedynie w swej własnej, nietrzeźwej głowie, gdyż spod jego ręki nigdy nic nie wyszło. I gdybym chciała się przyczepić do jakiejś konkretnej rzeczy, byłoby to…