Brontë Emily, „Wichrowe wzgórza”

Kolejny z moich wielkich powrotów do przeszłości, kiedy powinnam odkryć, że po kilku latach ocena bohaterów zmienia się, tak jak to miało miejsce w przypadku „Rozważnej i romantycznej”. Tym razem się nie udało… „Wichrowe wzgórza” czytałam w wieku lat około dwudziestu, kiedy byłam jeszcze zbyt romantycznie usposobionym podlotkiem i potrafiłam wszelkie niegodziwości usprawiedliwiać porywem uczucia, którego większość świata nie jest w stanie pojąć i właściwie ocenić. Uwielbiałam Heathcliffa. Ekranizację obejrzałam…

Sparks Nicholas, „Jesienna miłość”

Kto z nas nie oglądał „Szkoły uczuć”? Ja na przykład film widziałam dokładnie 21 razy, za każdym razem wylewając morze łez, różniły się tylko momenty wpadania w ten łzawy trans, bo gdy już znałam koniec historii, potrafiłam płakać w od pierwszych minut filmu. Podkład muzyczny Mandy Moore do tej pory widnieje w moim telefonie, by w chwilach, gdy mam ochotę wyautować się na chwilę z codzienności, przenieść mnie do świata…

Sparks Nicholas, „Dla ciebie wszystko”

Nie, Panie Sparks. Tak się bawić nie będziemy, tak się nie robi. To ja się Panem tak zachwycam, książek Pana otrzymałam już siedem, chcę skolekcjonować wszystkie, a Pan mi taki numer wykręca. Ciężka ta nasza znajomość, oj ciężka… Pokochałam tę książkę, już od pierwszych rozdziałów była dla mnie wyjątkowa. Bohaterowie, historia, wszystko po kolei. Czułam, że to najlepsza jak dotąd książka Nicholasa Sparksa, która wpadła w moje ręce. Im dalej…

Lowe Sid, Suarez Luis, „Luis Suarez. Przekraczając granice. Autobiografia”

Jakkolwiek abstrakcyjnie by to nie zabrzmiało, to do lektury autobiografii Suareza zachęcił mnie…Steven Gerrard. Nie, nie przewidziało Wam się, właśnie TEN Steven Gerrard, a dokładnie to, w jakim tonie wypowiadał się o Luisie w książce opisującej jego własne dzieje (recenzja dostępna tutaj). Jeśli Gerrard twierdzi, że jesteś najlepszym zawodnikiem, z jakim przyszło mu grać, a grał przecież u boku największych sław, to masz mój szacunek już na starcie. I nieważne…

Sparks Nicholas, „Najdłuższa podróż”

Przymusowy nadmiar czasu wolnego wyzwala w człowieku nowe pokłady energii czytelniczej – 500 stron jednego dnia? Dlaczego nie. Padło na „Najdłuższą podróż” Nicholasa Sparksa… Zacznijmy od bohaterów. Luke’a biorę w pakiecie, nawet z tym jego czasowym brakiem rozsądku. Może to magia kapelusza i kowbojek, może tego, że stanął w obronie obcej sobie dziewczyny. Nie wiem, ale czymś kupił mnie doszczętnie i nie śmiem krytykować jego pomysłów, włącznie z tymi nie…

Gerrard Steven, McRae Donald, „Steven Gerrard. Serce pozostawione na Anfield. Autobiografia legendy Liverpoolu”

Kiedy dziewczyna pisze o piłce, często słyszy, że ma wracać do kuchni albo też jest proszona o przepis na nieprzypalone mleko. I w sumie nic w tym złego, nieraz komentarz przywoła nawet uśmiech na twarz. Ale czasem dziewczyna może ukochać piłkę bardziej niż niejeden facet. Może też wiedzieć coś więcej niż co to spalony. Zdarza się także, że po kilkunastu latach absencji przyprowadzi na stadion tatę, który potem nie opuści…

Montefiore Santa, „Jaskółka i koliber”

Uwielbiam tę książkę. Napsuła mi tyle nerwów, podważyła pewność, ze dobry ze mnie człowiek (oj, jakże złorzeczyłam niektórym bohaterom!), a jednak nie wyobrażam sobie, by zabrakło jej w zbiorach mojej przyszłej biblioteczki. Sama się temu dziwię, co kilkanaście stron obiecywałam sobie bowiem, że nie dam się zwieść własnej wyobraźni przy ocenie tej książki. A jednak – Rita i George, ten wyimginowany, tworzyli dla mnie parę idealną, a ja głupia cały…

Verba volant, scripta manent, czyli o twórczości brata mego

Rodzeństwo to taka dziwna relacja, w której przekleństwa przeplatają się ze słowami miłości, przy czym inwektywy nie pełnią tu funkcji przecinków – jesteś idiotą, matołem, kocham Cię, ty debilu, k…. Kto ma brata/siostrę, ten rozumie tę dziwaczną plątaninę uczuć. I temu właśnie debilowi jesteś w stanie wybaczyć wszystko, nawet jeśli zdarzyło ci się przemierzać tramwajami Nową Hutę nocą w jego poszukiwaniu (tak, pamiętam ci to!), wybaczasz mu, gdy już wiesz,…

Wharton Edith, „Ethan Frome”

Uparłam się na tę książkę. Tak mocno, tak intensywnie moje myśli zaprzątał fakt, że nie mogę jej przeczytać już teraz. Przecież nie bez powodu na nią trafiłam. Niby całkiem przypadkiem, na lubimyczytać, ale zbyt natrętnie dobijała się o moją uwagę. Przeczytawszy opis, wiedziałam, że muszę ją dostać, jak najszybciej. Tymczasem w pobliskich bibliotekach ani widu, ani słychu. Co więcej – szukałam po księgarniach, także internetowych. Nic. W końcu się udało…

Sparks Nicholas, „Bezpieczna przystań”

Uwaga! Następuje chwila szczerości o wielu minionych chwilach słabości. Konkrety? Wstyd się przyznać, ale „Bezpieczna przystań” jest pierwszą książką Nicholasa Sparksa, którą przeczytałam. Owszem, „Szkołę uczuć” oglądałam ponad 20 razy, za każdym razem płacząc tak samo. Do obejrzenia „Pamiętnika” zmusiłam nawet mojego G., chcąc pokazać mu, jak objawia się prawdziwe uczucie. Ale książki nie przeczytałam żadnej… Pora na kilka słów usprawiedliwienia. Nicholas Sparks jest autorem szalenie poczytnym, co wnioskuję po…