Michalak Katarzyna, „Przystań Julii”

Przekonuję się do książek polskich autorów. Zdecydowanie! I w sumie sama siebie nie rozumiem, dlaczego tak długo zwlekałam z sięganiem po nich. Owszem, angielska klasyka porywa bez reszty, ale po co ograniczać się do jednego czy kilku gatunków? Pewnie, że nie wszystko przypadnie człowiekowi do gustu, że zawsze coś będzie się podobać bardziej niż reszta, ale żeby dojść do takich wniosków, trzeba najpierw spróbować. Najpierw była Marta Alicja Trzeciak, teraz…

Trzeciak Marta Alicja, „Dwadzieścia siedem snów”

Długo czekałam na tę książkę. Za pierwszym wysłaniem zaginęła, zupełnie jakby nie była mi pisana. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego druga paczuszka dotarła bez przeszkód. I całe szczęście. Magia. Na każdym kroku. Przy każdej rzeczy, postaci, miejscu i zdarzeniu. Magia słowa. Bo o wszystkim można prosto, kolokwialnie, naturalistycznie – nałóg, seks, dziwka, bękart. Tylko po co? Przecież można też magicznie. I właśnie w sposób najlepszy z możliwych, w sposób magiczny, opowiada…

Miklasz Adam, „Ostatni mecz”

Czy ta książka zasługuje na dychę w ocenie? Tak za całokształt? Nie. Wysoko, ale nie aż tak. Czy ta książka jest moją dychą? Oczywiście. Czytałam, uśmiechałam się, czasem zwyczajnie śmiałam. Dużo emocji, ale czy mogło być inaczej? Chociaż stąd nie pochodzę, to przecież jest także moja okolica. Sześć lat spędzonych w peerelowskim mieszkaniu przy Placu Centralnym. Sześć lat spacerowania wzdłuż Alei Róż, odświętnego stołowania się w Stylowej i Zosieńce. W…

Sparks Nicholas, „I wciąż ją kocham”

Miałam dłuższą przerwę w spotkaniach z Nicholasem Sparksem, ale nie bez powodu. Otóż w mojej kolekcji do przeczytania został już tylko „Pamiętnik”, pozostawiony jak wisienka na torcie na koniec – pewnie dzięki roli Ryana Goslinga. Tymczasem sięgnęłam po „I wciąż ją kocham” i po raz kolejny się zachwyciłam. Ten gość jest po prostu genialny. Nie zawiodłam się jeszcze na żadnej z jego książek, wszystkie chłonęłam w trybie ekspresowym, żałując potem,…

Lawson Timmer Julie, „Ostatnie pięć dni”

Przekonałam się do tej serii. Może aż za bardzo, bo choć w mocnej promocji, to jednak ilość kupowanych książek zaczęła uszczuplać mój i tak wątły budżet domowy. Ale jak nie kupić, skoro po dyszce (10 zł!) u mnie pod blokiem książki z serii „Kobiety to czytają!”. Tak, czytają i to z zapartym tchem. Najpierw było „Pęknięte odbicie” dotyczące depresji poporodowej, teraz przyszła pora na „Ostatnie pięć dni”. Tematyka? Wcale nie…

Sanmartin Fenollera Natalia, „Przebudzenie señority Prim”

To zdarza się rzadko, niezmiernie rzadko, ale jednak jest możliwe. Czasem dostajesz w swoje ręce książkę, w której jest wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia. Tak było w tym przypadku. Ale czy można się dziwić, skoro miejsce akcji to „kwitnąca kolonia uciekinierów od nowoczesnego świata, którzy przybyli tu w poszukiwaniu prostego, wiejskiego życia”? Tu musiało być idealnie. I było. Prudencia Prim dostaje posadę bibliotekarki (pierwszy plus!) w domu mężczyzny wykształconego, elokwentnego…

Barker Dawn, „Pęknięte odbicie”

Są takie książki, że jak już zaczniesz, to wiesz, że musisz skończyć jak najszybciej. Czytasz w każdej wolnej i nie tylko chwili. Pranie, sprzątanie, sen? Nie dziś. To nie ucieknie, a poznawana historia nie może czekać. Nie dałaby ci spokoju… Anna i Tony to szczęśliwe małżeństwo. Gdy pojawia się dziecko, którego oboje pragnęli, wydaje się, że teraz będzie już idealnie. Nic bardziej mylnego, bo też zaraz na początku dowiadujemy się, że…

Dołęga-Mostowicz Tadeusz, „Znachor”

Takie rzeczy nie zdarzają się często. No może przy okazji Sparksa już się z tym spotkałam, ale ciężko przebić moją radość z momentu, gdy w pobliskiej księgarni, dodam,  że na półce z cenami śmiesznie niskimi, znalazłam…”Znachora”! Toż ja uwielbiam i to od dziecka film o takim tytule! Okładka upewniła mnie, że tym razem tytuł nie myli – to była książka o profesorze Rafale Wilczurze! Może obecność tej lektury w księgarni…

Rudzki Przemysław, „Futbol i cała reszta”

„Mamy dla siebie coraz mniej czasu, a dorosłość wpędza nas w rzeczywistość paradoksu – pragniemy jej, jednocześnie odpychając rękami i nogami. Stajemy przed wyborami, których nigdy nie chcielibyśmy podejmować, ponieważ już wiemy, że nikt inny, ale właśnie my poniesiemy ich konsekwencje” Recenzja z rodzaju tych ekspresowych. Dopiero co otrzymałam książkę, pochłonięta została w jeden dzień i już doprasza się o to, by słów kilka o niej napisać. Nie bez powodu…

Wharton Edith, „Wiek niewinności”

Wiek hipokryzji – ten tytuł lepiej odzwierciedlałby XIX-wieczne realia Nowego Jorku, które zostały w książce opisane, choć tytułowa niewinność też pasuje, przybrana jest po prostu sarkazmem. Ellen Olenska – młoda hrabina, która uciekła od męża tyrana i pośród społeczeństwa  najbardziej w świecie ceniącego konwenanse, chce wziąć rozwód. Czy jednak ma do tego prawo? Przecież uczynki jednej osoby rzutują na opinię całej rodziny. Newland Archer to z kolei młody mężczyzna, którego…