Moore Jodi, „Gdy smok się wprowadza ponownie”

Uwielbiam książki dla dzieci, które poza dostarczaniem przyjemności z poznawania samej historii, niepostrzeżenie kształcą, dotykając tematów często dla malucha trudnych, także do nazwania. A jeśli robią to z humorem i nie szczędzą wzruszeń, przepadam całkiem, mimo dwudziestu ośmiu lat na karku. Tak było w przypadku publikacji Jodi Moore z genialnymi ilustracjami Howarda McWilliama. „Gdy smok się wprowadza ponownie” dotyczy sytuacji, z którą spora część dzieci sobie nie radzi lub radzi…

Dumas Aleksander, „Hrabia Monte Christo. Tom 2”

Jakiś czas temu stworzyłam swoją prywatną listę książek, które miały wpływ na moje życie. Książek, do których będę wracać, nie bacząc na to, że pamiętam fabułę i pozornie nic mnie już w nich nie zaskoczy. Dziś okazuje się, że muszę tę listę zaktualizować. Bo jeśli pierwszy tom „Hrabiego Monte Christo” jest genialny, to na część drugą brakuje już określenia. Jeśli można mówić o książkach kompletnych, idealnych, to są to właśnie…

Witkiewicz Magdalena, „Po prostu bądź”

Pamiętam moje pierwsze spotkanie z Magdaleną Witkiewicz przy okazji lektury „Cześć, co słychać?”. Ta książka tak długo krzyczała do mnie z księgarnianych półek, że chociaż starałam się wykazać zdrowym rozsądkiem (dlaczego akurat ta, w czym jest lepsza od innych?), to w końcu po prostu wróciłam z nią do domu, czego bynajmniej nie żałowałam. Ostatnio przez dłuższy czas mierzyłam się z chęcią posiadania kolejnej książki tej poczytnej autorki. Analizowałam wszystkie dostępne…

Dołęga-Mostowicz Tadeusz, „Profesor Wilczur”

Potrzebowałam odpoczynku od nadsyłanych przez Wydawnictwa nowości. Przyszedł taki czas, że to, co nowe na rynku musiało poczekać, ustąpić pierwszeństwa czemuś, co uwielbione zostało już dawno. Nagle zapragnęłam wrócić do klasyki i gdy wiedziona tą myślą spojrzałam na półkę z książkami, od razu wiedziałam, że będzie to Tadeusz Dołęga-Mostowicz. Po rewelacyjnym „Znachorze” nadeszła pora na jego kontynuację – „Profesora Wilczura”. I chociaż z kontynuacjami często bywa tak, że rozczarowują ze…

Dumas Aleksander, „Hrabia Monte Christo. Cz.1”

Kiedyś myślałam, że książki idealne nie istnieją. Bardzo dobre – owszem, ale nie idealne. Mimo wciągającej fabuły, charyzmy bohaterów i permanentnego napięcia, zawsze znajdowałam jakąś – choćby delikatną – rysę w utworze. Mądrzejsza o lata wypełnione czytaniem książek lepszych i gorszych czasem już tego nie dostrzegam. Może przestałam szukać, a może spotykam na swojej drodze książki, którym po prostu nic nie mogę zarzucić. W przypadku „Hrabiego Monte Christo” zdecydowanie stawiam…

Cameron W. Bruce, „Był sobie pies”

Jeśli istnieje na świecie książka, która w przystępny sposób wyjaśniałaby innym, jak ogromną miłością darzę czworonogów i co jest tego powodem, to jest to właśnie powieść W. Bruce’a Camerona – „Był sobie pies„. Nie bez przyczyny psa nazywa się najlepszym przyjacielem człowieka, a perypetie głównego bohatera tej książki stanowią na to niezbity dowód. Mały szczeniak ze swoim rodzeństwem i zdziczałą mamą prowadzą tułaczy tryb życia, każdą wolną chwilę poświęcając na…

Sparks Nicholas, „Spójrz na mnie”

Może to kwestia mojej dłuższej, bo paromiesięcznej rozłąki z Nicholasem Sparksem, a może po prostu jego najnowsza książka jest tak dobrze napisana, ale przez ostatnie dwa dni po prostu nie mogłam się od niej oderwać! Cierpiało na tym nawet moje małżeństwo, gdy pod nosem szemrałam niecne rzeczy pod adresem małżonka, gdy ten gasił światło, co było jednoznaczne z odstawieniem lektury na jutro. Dlaczego tak się ze mną działo? Otóż, wyobraźcie…

Pennypacker Sara, „Pax”

Lubię książki przeznaczone dla młodszych Czytelników i szalenie cenię sensownych autorów literatury dziecięcej i młodzieżowej. Problem polega jednak na tym, że nie ma ich aż tak dużo, a przynajmniej ja ich na mojej czytelniczej ścieżce spotykam zdecydowanie zbyt rzadko. Rynek przepełniony jest różnego rodzaju publikacjami dla dzieci, jednak przeglądając je przez zakupem, często rezygnowałam na ostatniej prostej – w drodze do księgarnianej kasy. Po prostu nie były warte swojej ceny…

Żyżyński Żelisław, Hochstim Paweł, „zaSYPAny”

Już niebawem mój tata znajdzie pod choinką coś, od czego później trudno będzie go oderwać. Po biografii Andrzeja Szarmacha czas na kolejny prezent dla rodziciela, a „zaSYPAny” to w tym przypadku strzał w dziesiątkę. To właśnie tata kilka lat temu zapoznał mnie z historią Igora Sypniewskiego, twierdząc, że to największy polski talent, który się zmarnował. Co innego jednak usłyszeć subiektywną opinię kibica, co innego przeczytać opowieść snutą przez samego zainteresowanego.…

Feddek Marcin, „Dekalog Nawałki”

Ta książka musiała powstać. Nie mogło być przecież tak, że pierwszy od lat sukces naszej Reprezentacji pozostanie jedynie w pamięci Polaków i w artykułach internetowych, gdzie z czasem zniknie pod lawiną nowych informacji, gorących newsów ze świata piłki. Udział Orłów Nawałki w ćwierćfinale Euro 2016 zasługiwał na uwiecznienie w porządnej publikacji poświęconej tylko temu wydarzeniu, drodze ku niemu i jego kolejnym etapom. Osobiście bardzo się cieszę, że napisania książki o…