„Pierwsza książka o mnie. Dziewczynka”

Mój brzuch przybrał już takie rozmiary, że nawet tata dzwoniąc do mnie, wita się słowami „cześć, największy ssaku świata”. Niechybnie oznacza to, że czas, kiedy na świecie pojawi się Zosia, zbliża się wielkimi krokami. Wyprawianie córy na świat już na ukończeniu, portfele chwilowo mogą odetchnąć, ogólnie czas to dobry na radość oczekiwania i dopinanie wszystkiego na ostatni guzik. I jako że osoba ze mnie sentymentalna, momentami do przesady, nasz dom…

Todorović Antonina, „Duszan”

Takich opowieści brakuje mi na rynku książek przeznaczonych dla młodszych Czytelników. Historii, w których tragedii nie stanowi to, że dzieci wróciły brudne z podwórka lub oddaliły się od rodziców dalej niż ich pole widzenia. Autorka przenosi nas w czasy, gdy największą moc w zabawie miały nie wynalazki technologii, ale dziecięca wyobraźnia. Ale tę moc, często nieuświadomioną, trzeba w sobie odkryć. Duszan i Janko mają spędzić wakacje u babci na wsi,…

McDonnel Patrick, „TEK. Nowoczesny jaskiniowiec”

Uzależnienie od Internetu to w dzisiejszych czasach problem powszechny. Co więcej, nie dotyczy on jedynie osób dorosłych, coraz częściej dopada dzieci, nawet te najmłodsze, dla których o wiele lepszym rozwiązaniem byłaby zabawa na świeżym powietrzu. Niestety często sprawy nie ułatwiają sami rodzice, którzy w natłoku zajęć i obowiązków wybierają puszczenie dzieciom bajki w TV lub na komputerze zamiast chociażby wspólnego czytania książki. Szybsze, prostsze i nie wymaga zaangażowania ze strony…

Dumas Aleksander, „Trzej muszkieterowie”

Kiedy teraz o tym myślę, wciąż nie dowierzam, że ta książka tak długo omijała moje ręce. Co więcej, muszę wyznać, że w swej naiwności sądziłam, że jest to raczej propozycja dla dzieci starszych, ewentualnie młodzieży. To wszystkim znane „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” jawiło mi się jako zgrabny cytat z powieści przeznaczonej raczej tylko dla młodych Czytelników. Biję się w piersi, wstydząc przy tym niezmiernie. Bo „Trzej muszkieterowie” to…

Panfil Łukasz, „Sportowy Wojownik”

Kiedyś trudno było sobie wyobrazić dzieciaki spędzające czas w domu. Wystarczyło za to wyjść na dwór, do lasu lub na boisko i można było mieć pewność, że właśnie tam spotka się grono znajomych, chociaż nikt wcześniej się nie umawiał. Kiedyś spędzaliśmy czas na powietrzu, a aktywność fizyczna była po prostu wpisana w naturę dzieci i ich potrzebę ruchu. Dzisiaj sport wciąż jest popularny, niestety w swojej biernej wersji – wszędzie…

Williams Richard, „Wieczny Ayrton Senna”

Wyścigi Formuły 1, choć lubię sport, to zdecydowanie nie jest mój konik. A jednak w niemal każdej dyscyplinie są takie nazwiska, które znasz bez względu na to, czy danym sportem się interesujesz, czy nie. Nie musisz oglądać NBA, żeby wiedzieć, kim jest Michael Jordan czy Kobe Bryant. Nie trzeba namiętnie oglądać Ligi Mistrzów, by rozpoznać Messiego i Ronaldo. Mogłeś też nigdy w życiu nie oglądać wyścigów, a jednak znasz nazwisko…

Ramadier & Bourgeau, „Zaśnij ze mną”

Istnieją takie książki, które potrafią obejść się niemal bez słów, a mimo to spełniają swoją funkcję lepiej niż przeładowane treściami publikacje. Taka właśnie jest książka dla najmłodszych „Zaśnij ze mną”. Niespełna 50 wyrazów wystarczy, by dziecko ją pokochało i nie wyobrażało sobie bez niej rytuału zasypiania. W czym tkwi jej fenomen? Właśnie w prostocie. Dziecko razem z nią utrwala sekwencję czynności wykonywanych przed zaśnięciem, a jego zadaniem jest…uśpić książeczkę. Musi…

Tullet Herve, „Och! Książka pełna dźwięków”

Jako przyszła mama, osoba na co dzień pracująca z dziećmi i wreszcie jako ktoś, kto lata temu pokochał świat książek miłością romantyczną i młodzieńczą, uważam, że najlepsze książki dla młodych Czytelników to te, które dając radość, poprzez zabawę także kształcą. Dzieje się to niepostrzeżenie, bez nudnych regułek i szaro-burych stron jak to miało miejsce kiedyś. Literatura dziecięca oferuje obecnie mnóstwo pozycji, także dla najmłodszych, które poza przyjemnością z czytania, pełnią…

Świętek Edyta, „Cień burzowych chmur”

Nowa Huta – dwa słowa, które u wielu nie wzbudziłyby zachwytu, dla mnie są wyjątkowe. To właśnie tam, w starej kamienicy z widokiem na zielony park, kilka kroków od Alei Róż przyszło mi spędzić jedne z najlepszych lat w życiu. Nie zliczę już nawet sytuacji, w których bliżsi lub dalsi znajomi łapali się za głowę, nie rozumiejąc mojego przywiązania – przecież daleko do centrum, żadnego klubu z prawdziwego zdarzenia, wokół…

Chmielewska Joanna M., „Karminowy szal”

To już czwarta książka autorstwa Joanny M. Chmielewskiej, którą przyszło mi przeczytać i zrecenzować. Dodam, że wszystkie pozycje pochodzą z jednej serii, tworząc już małą i efektowną kolekcję w mojej domowej biblioteczce. Kolekcję, z której jestem więcej niż zadowolona. Zazwyczaj recenzuję książki w takiej kolejności, w jakiej do mnie trafiają, aby zawsze być na bieżąco i nie robić sobie niepotrzebnych zaległości. W końcu na wszystkie prędzej czy później przyjdzie pora.…