Urbaniak Roch, „Papiernik”

Spoglądając po raz pierwszy na okładkę „Papiernika”, już byłam w nim zakochana i wiedziałam, że wybaczę mu wszystko. Nawet jeśli tekst nie będzie tak porywający jak ilustracje, nie będę nad tym ubolewać zbyt długo. Wystarczy bowiem, że zanurzę się w świecie ilustracji Rocha Urbaniaka, aby przestać zwracać uwagę na wszystko inne. Świat wykreowany przez krakowskiego malarza jest ucieleśnieniem moich wyobrażeń o idealnie zobrazowanej publikacji dla dzieci starszych. Nie chodzi tylko…

Michalewicz Iza, „Zbrodnie prawie doskonałe”

Bywają takie chwile, kiedy trudno jest znaleźć odpowiednie słowa, pisząc recenzję. Bo trochę głupio, zwarzywszy na tematykę książki, napisać, że strasznie wciąga i nie można się od niej oderwać do ostatniej strony. Zaryzykuję jednak, ponieważ tak właśnie było. Gdy teraz pomyślę o tym, że to wszystko wydarzyło się naprawdę, aż przechodzą mnie ciarki. W trakcie lektury nie zastanawiałam się nad tym zbyt często. Brnęłam przez kolejne historie, gdzieś tam głęboko…

Piotrowska Eliza, „Ogóras. Ale jazda!”

Odkąd tylko zobaczyłam ten tytuł, wiedziałam, że muszę wejść w jego posiadanie. Bez względu na to, czy będzie to egzemplarz recenzencki, zakupiony, w promocji czy po cenie regularnej. Są po prostu takie książki, które musisz mieć i nic, nawet cena, nie odgrywa tu większej roli. Zapytacie, skąd ta determinacja? Cóż, kto choć raz w życiu miał przyjemność jechać tak zwanym ogórasem, ten na pewno zrozumie. A że jeździłam nim przez…

Lewis Susan, „Dziewczyna, która wróciła

Kiedy trafiam na książki takie jak ta, poważnie rozważam rozszerzenie skali ocen o dodatkową jedenastkę, bo w porównaniu do wielu innych dziesiątek, które mi się spodobały, ta zasługuje na więcej. Tak dobrej powieści nie czytałam od czasu… już nawet nie pamiętam czego! Chyba nigdy wcześniej nie sięgnęłam nawet po thriller psychologiczny i najwyraźniej to był błąd. Bo jak niektórzy z Was już może wiedzą, jestem mamą, która swoją pociechę musi…

Naklicka-Kleser Jolanta, ‚Lodovo”

Przez długie lata zupełnie nie zwracałam uwagi na to, co jem i wrzucałam w siebie najczęściej rzeczy określane mianem jedzenia śmieciowego. Najważniejszym kryterium wyboru była dla mnie szybkość przygotowania, a kiedy tylko miałam taką możliwość, całkowicie rezygnowałam z samodzielnego przyrządzania posiłków na rzecz serwowanych na mieście fast foodów i innych specjałów o wątpliwych wartościach odżywczych. Nie rozumiałam, o co tyle szumu w domu przyszłego małżonka, gdzie wszystko było zdrowe, samodzielnie…

Majcher Magdalena, „Wszystkie pory uczuć. Jesień”

Nie było to moje pierwsze spotkanie z Magdaleną Majcher, wiedziałam więc, że i  tym razem mam do czynienia z czymś ciekawym, wciągającym i oryginalnym. Zagadką pozostawało jedynie to, czy książka będzie dobra, bardzo dobra czy też wspaniała. Moja subiektywna skala ocen zatrzymała się w tym przypadku gdzieś między drugą  a trzecią opcją. „Wszystkie pory uczuć. Jesień” to idealna propozycja dla zwolenników literatury obyczajowej nie tylko na długie, jesienne wieczory. Równie…

Kozłowska Urszula, „Jak jeżyk z jerzykiem odkryli Afrykę”

Dzisiaj przedstawiam Wam książkę, którą mimo braku zadań do rozwiązywania, spokojnie można by nazwać edukacyjną. Nie miałam pojęcia, że na czterdziestu sześciu stronach bajki da się przemycić tyle wiedzy o świecie, a nawet…o zjawiskach fonetycznych! Ale wszystko po kolei, zacznijmy od początku. Fabuła. Poznajcie Ignacego, małego jeżyka, który zapragnął odnaleźć kogoś, kto zostanie jego przyjacielem. Ale takim prawdziwym. Pewnego dnia, po wielu godzinach bezowocnych poszukiwań, na jego drodze stanął…jerzyk! Niby…

Olsson Lotta, Ramel Charlotte, „Sweter włóż i już”

Na rynku wydawniczym spotkamy mnóstwo, mniej lub bardziej ciekawych, publikacji dla dzieci. Niestety często okazuje się, że gdy przychodzi do kupienia książki dla tych najmniejszych, to oferta ogranicza się do książeczek kontrastowych. Tymczasem ciepły głos mamy, która czyta, jest równie ważny co obraz. Oczywiście, że tekst nie może dominować nad warstwą graficzną, niemniej powinien być. Najlepiej w postaci zrymowanej, przyjemnej dla ucha malucha. Jako mama kilkumiesięcznej dziewczynki coś już na…

Sztybor, Nowacki, Mazur, „Jeszcze będzie las, by odpoczywać”

Sztybor, Nowacki i Mazur trzymają poziom. Po sukcesie pierwszej części komiksu „W koronie”, z przytupem weszli na rynek z częścią drugą – „Jeszcze będzie las, by odpoczywać”. Było już o niespełnionych obietnicach wyborczych, czas na…demokrację! Niewtajemniczonym wyjaśnię, że autorzy postanowili pokazać dzieciom politykę trochę w krzywym zwierciadle, acz niekiedy bardzo realistycznie, przy pomocy zwierzęcych bohaterów – żółwia, kreta i małpki, którzy zamieszkali w koronie dębu. Do domu naszych przyjaciół zawitali…

Brontë Emily, „Wichrowe wzgórza” (II)

To nie będzie zwyczajna recenzja, bo też nie dotyczy zwyczajnej książki. Mowa w końcu o „Wichrowych wzgórzach”. Kiedy ponad rok temu tworzyłam listę utworów, które mnie ukształtowały, dzieło Emily Brontë (albo i nie) zajęło w niej zaszczytne drugie miejsce, ustępując jedynie „Martinowi Edenowi”. Pisałam wtedy, że: „Nie jestem odporna na miłość. Może nawet mam w sobie coś z masochistki, ale ja po prostu nie mogę się oprzeć uczuciu Heathcliffa do…