Michalak Katarzyna, „Przystań Julii”

Przekonuję się do książek polskich autorów. Zdecydowanie! I w sumie sama siebie nie rozumiem, dlaczego tak długo zwlekałam z sięganiem po nich. Owszem, angielska klasyka porywa bez reszty, ale po co ograniczać się do jednego czy kilku gatunków? Pewnie, że nie wszystko przypadnie człowiekowi do gustu, że zawsze coś będzie się podobać bardziej niż reszta, ale żeby dojść do takich wniosków, trzeba najpierw spróbować. Najpierw była Marta Alicja Trzeciak, teraz…