Lynn Sandi, „Na zawsze. Ona”

„Tak więc do tomu drugiego przystępuję z wyzerowanymi emocjami i daję pani Sandi Lynn carte blanche. W chwili obecnej nie przewiduję zakupu tomu trzeciego, bo i on istnieje, ale kto wie, co przyniosą karty części drugiej?” Tak kończyłam recenzję pierwszego tomu. Po lekturze drugiego zdania niestety nie zmieniłam. Wbrew temu, czego się spodziewałam, nie były to dalsze losy bohaterów, od chwili narodzin dziecka. Była to dokładnie ta sama opowieść, tyle…

Lynn Sandi, „Na zawsze”

Kupiłam ze względu na okładkę. W promocji było, więc od razu dwa tomy wzięłam. Ładny chłopak, ładna dziewczyna, zdjęcie w odcieniach szarości i napis w kolorze – takie wszystko stonowane, może nawet trochę subtelne, takie jak lubię. No cóż… Może ja jakaś dziwna jestem, może staroświecka, a nawet zacofana. Niech i tak będzie. Ale gdy czytam o tym, że poznają się w klubie – on przystojny, bogaty, egoistyczny i bezuczuciowy,…