Verba volant, scripta manent, czyli o twórczości brata mego

Rodzeństwo to taka dziwna relacja, w której przekleństwa przeplatają się ze słowami miłości, przy czym inwektywy nie pełnią tu funkcji przecinków – jesteś idiotą, matołem, kocham Cię, ty debilu, k…. Kto ma brata/siostrę, ten rozumie tę dziwaczną plątaninę uczuć. I temu właśnie debilowi jesteś w stanie wybaczyć wszystko, nawet jeśli zdarzyło ci się przemierzać tramwajami Nową Hutę nocą w jego poszukiwaniu (tak, pamiętam ci to!), wybaczasz mu, gdy już wiesz,…

Moja recepta na szczęście!

Prosta recepta na szczęście? Nauczyć się cieszyć z małych rzeczy, nie zadręczając przy tym oczekiwaniem na bliżej nieokreślone szczęście o większych gabarytach. Bo gdy ono już przyjdzie, człowiekowi nienawykłemu do radości będzie ciężko ten ciężar dźwignąć, wesołek zaś będzie czuł to, co zwykle, tyle że intensywniej 🙂 Wprowadzając tę zasadę we własne życie, chwalę się moją nową kolekcją z serii „Angielski Ogród”. Każda z tych perełek kosztowała mnie jedynie 14,99…