Sparks Nicholas, „Jesienna miłość”

Kto z nas nie oglądał „Szkoły uczuć”? Ja na przykład film widziałam dokładnie 21 razy, za każdym razem wylewając morze łez, różniły się tylko momenty wpadania w ten łzawy trans, bo gdy już znałam koniec historii, potrafiłam płakać w od pierwszych minut filmu. Podkład muzyczny Mandy Moore do tej pory widnieje w moim telefonie, by w chwilach, gdy mam ochotę wyautować się na chwilę z codzienności, przenieść mnie do świata…

Witwicki Piotr, „Petarda”

Nie mam pojęcia, jak to się stało. Nie mam pojęcia, dlaczego ta książka mnie urzekła. W zasadzie to nie miało prawa się zdarzyć, ponieważ: a) Jestem kobietą. b) W dodatku typem romantyczki, która zaczytuje się w powieściach Jane Austen. c) Owszem, czytam także biografie sportowców, pisuję felietony o tematyce sportowej, ale nie ma to nic wspólnego ze sposobem narracji tej książki. A jednak zdarzyło się. „Petarda” to historia boksera, który…

Best George, Collins Roy, „George Best. Najlepszy. Autobiografia”

Cóż to była za lektura! Owszem, słyszało się, że George Best nie odmawiał żadnej płci – paniom miejsca u swego boku, panom kolejnych kolejek w barze. Ale że aż tak? To była dla mnie nowość. Biję się w piersi zawstydzona własną niewiedzą, ale moim usprawiedliwieniem niech będzie fakt, że w czasach świetności Besta mnie jeszcze na świecie nie było, ba, nawet w planach na następne kilkanaście lat. Wiele już biografii…

Borochowska Małgorzata Maria, „Złamane pióro”

Są takie książki, które wymagają słów innych niż zazwyczaj. Albo inaczej – słowa te same, ale ich połączenie i kontekst użycia sprawiają, że czyta się je w inny sposób, mniej dosłownie, po prostu głębiej. Takie właśnie jest „Złamane pióro”. Autorka nie zasypuje nas ogromem wyszukanego słownictwa, którego w większości nawet nie znamy, a z pewnością nie rozumiemy. Ona używa słów takich jak my, a jednak brzmią one odmiennie, dostojniej i…

Chmielewska Joanna Maria, „Pod Wędrownym Aniołem”

Inspirująca. To słowo jako pierwsze przyszło mi na myśl, gdy zamknęłam „Pod Wędrownym Aniołem” Joanny Marii Chmielewskiej (jeśli nie chcecie się narazić autorce, nie mylić z Joanną Chmielewską). I jak to z pierwszymi myślami bywa – właśnie to słowo najlepiej określa mój stosunek do tego, co znalazłam w książce. Uprzedzam, będzie bardzo subiektywnie… Czytałam i nie dowierzałam, a moje brwi raz po raz wędrowały w górę, tworząc poziome linie na…

Sparks Nicholas, „Dla ciebie wszystko”

Nie, Panie Sparks. Tak się bawić nie będziemy, tak się nie robi. To ja się Panem tak zachwycam, książek Pana otrzymałam już siedem, chcę skolekcjonować wszystkie, a Pan mi taki numer wykręca. Ciężka ta nasza znajomość, oj ciężka… Pokochałam tę książkę, już od pierwszych rozdziałów była dla mnie wyjątkowa. Bohaterowie, historia, wszystko po kolei. Czułam, że to najlepsza jak dotąd książka Nicholasa Sparksa, która wpadła w moje ręce. Im dalej…

Wysocka-Kalkowska Anna, „Moje życie bez ciebie”

Początkowo czytając „Moje życie bez ciebie”, miałam wrażenie, że będzie to książka bardzo podobna do poprzedniego utworu autorki, który było mi dane zrecenzować (dostępna tutaj). Że bohaterowie inni, ale ten sam schemat – jest i starsza osoba, swego rodzaju mentor dla bohaterów młodszych, jest przystojny ogrodnik, zwariowana przyjaciółka i przede wszystkim dziewczyna, która nie potrafi zostawić za sobą przeszłości. Jako że „Kiedy wiosna nie nadchodzi” podobała mi się bardzo, nie…

Lowe Sid, Suarez Luis, „Luis Suarez. Przekraczając granice. Autobiografia”

Jakkolwiek abstrakcyjnie by to nie zabrzmiało, to do lektury autobiografii Suareza zachęcił mnie…Steven Gerrard. Nie, nie przewidziało Wam się, właśnie TEN Steven Gerrard, a dokładnie to, w jakim tonie wypowiadał się o Luisie w książce opisującej jego własne dzieje (recenzja dostępna tutaj). Jeśli Gerrard twierdzi, że jesteś najlepszym zawodnikiem, z jakim przyszło mu grać, a grał przecież u boku największych sław, to masz mój szacunek już na starcie. I nieważne…

Sendker Jan-Philipp, „Sztuka słyszenia bicia serca”

„Sztuka słyszenia bicia serca” – któż oparłby się pokusie zakupu książki o takim tytule, zwłaszcza w nieprzyzwoicie niskiej cenie 11,90 zł? Z pewnością nie ja, która ostatnimi czasy sporo nabyłam książeczek Wydawnictwa Amber, a to za sprawą mojej przyblokowej księgarni pełnej promocji różnej maści… Do rzeczy. Różne są historie o miłości – czasem zakochanym na drodze staje ktoś trzeci, jakaś przeszłość się odzywa, rodzina nie pochwala wyborów sercowych albo też…

Wysocka-Kalkowska Anna, „Kiedy wiosna nie nadchodzi”

Na wstępie chciałabym serdecznie podziękować Wydawnictwu Psychoskok nie tylko za udostępnienie egzemplarza do recenzji, ale przede wszystkim za to, że właśnie dzięki tej uprzejmości odkryłam autorkę, która na dobre zadomowi się w mojej biblioteczce. Czym urzekła mnie książka? Swoim ciepłem, wdziękiem, prostotą, ale w tym pozytywnym sensie. Losy bohaterów, z pewnością niebanalne, oryginalne, często wzruszające, momentami zwyczajnie smutne, ale nade wszystko takie to wszystko…życiowe, a przecież najlepsze historie pisze samo…