Chmielewska Joanna Maria, „Poduszka w różowe słonie”

Jest coś takiego w powieściach Joanny M. Chmielewskiej, co zdecydowanie do mnie przemawia. Może to magia miejsca, jakim jest Piwnica Pod Liliowym Kapeluszem, może magia bohaterów. Najpewniej mieszanka obu. W każdym razie cieszę się, gdy w kolejnych opowieściach spotykam osoby, które wcześniej znałam tylko „z widzenia”, z ról drugoplanowych. To trochę tak, jakby autorka nadbudowywała kolejne historie wokół punktu centralnego, jakim jest przytulna kawiarnia z gronem stałych bywalców. I trzeba…