Kowalczuk Halina, „Pałacyk za mostem”

Debiut z Wydawnictwem Lucky zaliczony, w dodatku do udanych. Kiedy otworzyłam paczuszkę z książkami, od razu mój wzrok przyciągnęła okładka „Pałacyku za mostem”. Niby zwyczajnie miła dla oka, ale nie tylko. Jakaś taka niczym z dawnych lat, może trochę…magiczna? W każdym razie sugerująca, że nie wszystko będzie tu oczywiste i przewidywalne. Elka, lekarka z Łodzi, po śmierci męża, za którą w dodatku się obwinia, nie potrafi pogodzić się ze stratą…