Lawson Timmer Julie, „Ostatnie pięć dni”

Przekonałam się do tej serii. Może aż za bardzo, bo choć w mocnej promocji, to jednak ilość kupowanych książek zaczęła uszczuplać mój i tak wątły budżet domowy. Ale jak nie kupić, skoro po dyszce (10 zł!) u mnie pod blokiem książki z serii „Kobiety to czytają!”. Tak, czytają i to z zapartym tchem. Najpierw było „Pęknięte odbicie” dotyczące depresji poporodowej, teraz przyszła pora na „Ostatnie pięć dni”. Tematyka? Wcale nie…