Majcher Magdalena, „Stan nie!błogosławiony”

Zwiedziona niepozorną, wdzięczną oprawą sięgnęłam po kolejną nowość na rynku wydawniczym, w duchu radując się, że coraz większym uznaniem cieszą się nasi rodzimi autorzy. Postanowiłam zapoznać się zatem z kolejną polską autorką młodego pokolenia, spodziewając się tego, co na okładce – lekkiej, przyjemnej, „szybko pochłanialnej” opowieści ze szczyptą humoru, opowieści o niespodziewanym macierzyństwie. Czegoś w rodzaju „Jestem w ciąży! Co ja teraz zrobię?! Rozstępy, pieluchy, kaszki, kupki, zupki – to…

Pennypacker Sara, „Pax”

Lubię książki przeznaczone dla młodszych Czytelników i szalenie cenię sensownych autorów literatury dziecięcej i młodzieżowej. Problem polega jednak na tym, że nie ma ich aż tak dużo, a przynajmniej ja ich na mojej czytelniczej ścieżce spotykam zdecydowanie zbyt rzadko. Rynek przepełniony jest różnego rodzaju publikacjami dla dzieci, jednak przeglądając je przez zakupem, często rezygnowałam na ostatniej prostej – w drodze do księgarnianej kasy. Po prostu nie były warte swojej ceny…

Rook A., „A miało być tak pięknie”

A miało być tak pięknie – jeśli na świecie istnieje ktoś, w kogo głowie nigdy nie zawitała ta myśl, to szczerze zazdroszczę. Zresztą, pewnie do czasu. Prędzej czy później każdemu fortuna choć raz, a najpewniej po wielokroć, zaśmieje się prosto w twarz i  spotka on na swojej drodze ten ponadczasowy frazes. Nie sztuką jest go unikać – prawdziwe wyzwanie to stawienie mu czoła, zebranie swoich czterech liter z podłogi po…

Kasiuk Anna, „Jagoda”

Nie od dziś wiadomo, że wdzięczna okładka potrafi skusić Czytelnika. Osobiście najbardziej przemawiają do mnie oprawy z delikatnymi, eterycznymi wręcz bohaterkami na tle malowniczej przyrody. „Jagoda” ten warunek spełnia – kupiłaby moją uwagę już na starcie, ale cóż zrobić, wzrokowiec ze mnie paskudny, odkąd sięgam pamięcią. Wiedziona jednak znaną sentencją, aby nie oceniać książki po okładce, co już kilka razy sprowadziło mnie niestety na manowce, doprowadzając do szewskiej pasji, przeczytałam…

Rajch Joanna, „Medalion z gwiazd”

Po egzotycznej wyprawie na Mauritius z „Uciekaj Tariko” Joanna Rajch zabrała mnie na nie mniej egzotyczną wyspę pełną żądnych krwi piratów, dzikiej natury i ukrytych skarbów będących przyczyną konania śmiałków, których zachłanność pchała ku niebezpiecznym poszukiwaniom, mimo zakończonych niepowodzeniami prób podejmowanych przez ich poprzedników. A przecież „chęć nadmiernych zysków powoduje utratę tego, co posiadamy” – już wieki temu mawiał Demokryt. Pamiętam mój pierwszy kontakt z tym tytułem – mając do…

Rajch Joanna, „Uciekaj Tariko”

Istnieją książki i Czytelnicy, którzy prędzej czy później się spotkają, których ścieżki muszą się skrzyżować, jeśli nie od razu po wydaniu, to za kilka lat, ale jednak na siebie trafią. Ja właśnie doświadczam tego uczucia, świeżo po lekturze utworu Joanny Rajch, pt. „Uciekaj Tariko”. W czerwcu ubiegłego roku, kiedy miejsce miała jego premiera, blog zaczytanej nie był nawet w powijakach, dopiero kiełkowała myśl o nim, co poniekąd usprawiedliwia przejście mi…