Fabian Łukasz, „Jak dostać się do 1% najlepiej zarabiających w niepewnych czasach”

Niemal 200 stron pochłonięte w jeden dzień. I ani słowa o miłości! Żadnego on, ona, ktoś trzeci ani nic z rodzaju „moje traumatyczne przeżycia”. Jak to możliwe? Już wyjaśniam. To nie była zwykła książka z rodzaju tych, które czytam na co dzień. To był zastrzyk motywacji, żeby w końcu coś ze sobą zrobić, żeby przestać mówić „od jutra”, „od poniedziałku”, od kiedyś tam. Przyszłość zaczyna się tu i teraz. I…