Chmielewski D., „Burze kuchenne i bestie bezsenne”

Ten, kto ma w rodzinie, bliższej lub dalszej, małe dzieci lub też pracuje z nimi na co dzień, doskonale zrozumie, dlaczego autor wybrał do swojego utworu właśnie takie sytuacje z życia codziennego przeciętnej rodziny z maluchem w wieku przedszkolnym. Jeśli uważasz się za osobę kreatywną, pomysłową i mającą wpływ na ludzi, spróbuj dobudzić zaspanego przedszkolaka i skłonić go do wstania rano z łóżka, gdy nie ma na to ochoty. Twoje…

Przytuła-Sawicka Małgorzata, „Busz tuż tuż”

Dzieci w pewnym wieku zaczynają pytać, czasem o rzeczy, których nawet dorosły nie jest pewien. Jak? Dlaczego? Kiedy? Po co? – to tylko wycinek z wachlarza pytań przedszkolaka. Wykorzystajmy to, bo ten stan nie będzie trwał wiecznie, ta naturalna ciekawość świata właśnie w tym wieku jest najsilniejsza. Pokażmy dziecku świat, skoro jest go ciekawe, wspólnie szukajmy odpowiedzi na jego pytania, jeśli ich nie znamy. To kształcące, nie tylko dla pytających.…

Connolly MarcyKate, „Potworna”

To była miłość od pierwszego spojrzenia, a może dotyku – ja i ta książka. Niby nie powinno oceniać się ich po okładce, a jednak czasem nie sposób inaczej. Wystarczyło, że wzięłam ją do ręki, czując pod palcami fakturę, z jaką do tej pory się nie spotkałam, by poddać się wszechobecnej magii, jeszcze zanim przeczytałam choćby pierwsze zdanie. A magii w tej publikacji nie brakuje. Autorka zabiera nas w świat pełen…

Chotomska Wanda, „Smok ze smoczej jamy”

Nasze pokolenie, jak też kilka przed nami, wychowywało się na baśniach i legendach. Pewnie każdy z nas miał jakąś swoją ulubioną opowieść. I zakładam, postuluję, błagam, żebyśmy tego samego chcieli dla naszych dzieci – mimo wszechobecnych nowoczesnych nośników wrażeń, nie zapominajmy o tym, który służył nam od lat, o książkach. Niech obraz dociera do dzieci także w postaci książkowych ilustracji, a dźwięk jako głos rodziców i nauczycieli, którzy dzieciom czytają.…

Ramadier & Bourgeau, „Zaśnij ze mną”

Istnieją takie książki, które potrafią obejść się niemal bez słów, a mimo to spełniają swoją funkcję lepiej niż przeładowane treściami publikacje. Taka właśnie jest książka dla najmłodszych „Zaśnij ze mną”. Niespełna 50 wyrazów wystarczy, by dziecko ją pokochało i nie wyobrażało sobie bez niej rytuału zasypiania. W czym tkwi jej fenomen? Właśnie w prostocie. Dziecko razem z nią utrwala sekwencję czynności wykonywanych przed zaśnięciem, a jego zadaniem jest…uśpić książeczkę. Musi…

Tullet Herve, „Och! Książka pełna dźwięków”

Jako przyszła mama, osoba na co dzień pracująca z dziećmi i wreszcie jako ktoś, kto lata temu pokochał świat książek miłością romantyczną i młodzieńczą, uważam, że najlepsze książki dla młodych Czytelników to te, które dając radość, poprzez zabawę także kształcą. Dzieje się to niepostrzeżenie, bez nudnych regułek i szaro-burych stron jak to miało miejsce kiedyś. Literatura dziecięca oferuje obecnie mnóstwo pozycji, także dla najmłodszych, które poza przyjemnością z czytania, pełnią…

Antosiewicz Agnieszka, „Opowieści przedszkolaka”

Wiek przedszkolny to taki dziwny czas, kiedy dziecko niby wciąż jest dzieckiem, a jednak potrafi zaskoczyć rozumowaniem, którego nie powstydziłby się żaden dorosły. I podobnie jak dorośli, dzieci mają problemy, które przeżywają na swój własny sposób. Czasem to komunikują, innym razem skrywają w sobie i rolą osoby dorosłej jest dostrzeżenie tego problemu, zanim urośnie do rangi czegoś w umyśle dziecka nierozwiązywalnego. Myli się jednak ten, kto uważa, że problemy dzieci…

Moore Jodi, „Gdy smok się wprowadza ponownie”

Uwielbiam książki dla dzieci, które poza dostarczaniem przyjemności z poznawania samej historii, niepostrzeżenie kształcą, dotykając tematów często dla malucha trudnych, także do nazwania. A jeśli robią to z humorem i nie szczędzą wzruszeń, przepadam całkiem, mimo dwudziestu ośmiu lat na karku. Tak było w przypadku publikacji Jodi Moore z genialnymi ilustracjami Howarda McWilliama. „Gdy smok się wprowadza ponownie” dotyczy sytuacji, z którą spora część dzieci sobie nie radzi lub radzi…

Kieś-Kokocińska K., Zagnińska M., „Baśnie babuni”

Są takie historie, które w dzieciństwie słyszał każdy z nas. Opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie, z ust babci do mamy, z mamy do naszych, potem do naszych dzieci. Czasem różnią się detalami, czasem opowiadający dodają jakiś akcent charakterystyczny dla danej rodziny lub są nadbudowywane, ale trzon pozostaje ten sam. Chcemy przekazywać te historie dalej, bo zwyczajnie są tego warte i pragniemy, żeby kolejne pokolenia maluchów się na nich wychowywały.…

Białek Małgorzata, „Bajki na dobranoc”

Pamiętam, jak gdyby było to wczoraj – wieczorne czytanie przed snem było w naszym domu rytuałem. Za oknem ciemno, mały człowiek (wtedy ja) czyściutki po kąpieli, w pachnącej pościeli, z łapkami na kołdrze czeka na codzienną porcję magicznych opowieści. Najczęściej czytała mama, czasem tata, który zmieniał niektóre fragmenty znanych już bajek i dodawał tam humorystyczne akcenty, wywołując salwy śmiechu. To jedno z piękniejszych wspomnień z dzieciństwa, tak dla mnie, jak…