Dostojewski Fiodor, „Idiota”

Do „Idioty” Dostojewskiego wróciłam po latach, ciekawa zmian, jakie zaszły w moim odbiorze postaci. Inaczej bowiem czytasz jako nastolatka, a inaczej patrzysz na wszystko dziesięć lat później, może więcej rozumiesz. Ale istnieją książki, których odbiór się nie zmienia, za każdym razem zachwycą lub znudzą Czytelnika, pomimo nabytego przez lata bagażu doświadczeń. Do tych pierwszych należy niemal cała twórczość Dostojewskiego, dla mnie – z „Idiotą” na czele. Lew Myszkin pozostaje tym…