Ridley Ian, Adams Tony, „Uzależniony”

Mocna książka, ale tego akurat się spodziewałam, biorąc pod uwagę tytuł. Wiedziałam, że będzie kontrowersyjnie, szokująco, ale przede wszystkim szczerze. A szczerość w lekturach tego typu należy docenić, bo prowadząc takie życie jak Tony Adams, niejednokrotnie trudno się na nią zebrać. Szczerze mówiąc, aż trudno mi wyobrazić sobie Adamsa i Mersona w jednej drużynie i bynajmniej nie mam na myśli boiskowej współpracy. Ten duet od początku nie wróżył nic dobrego,…