Sparks Nicholas, „I wciąż ją kocham”

Miałam dłuższą przerwę w spotkaniach z Nicholasem Sparksem, ale nie bez powodu. Otóż w mojej kolekcji do przeczytania został już tylko „Pamiętnik”, pozostawiony jak wisienka na torcie na koniec – pewnie dzięki roli Ryana Goslinga. Tymczasem sięgnęłam po „I wciąż ją kocham” i po raz kolejny się zachwyciłam. Ten gość jest po prostu genialny. Nie zawiodłam się jeszcze na żadnej z jego książek, wszystkie chłonęłam w trybie ekspresowym, żałując potem,…