Orłowski Leszek, „Real Madryt. Królewska era Galacticos”

Zaliczyć mnie obecnie w poczet kibiców Realu, byłoby dużym nadużyciem, niemniej kilkanaście lat temu był okres, kiedy zapałałam do tego klubu sympatią. Był to rok 2003. Uśmiechnęłam się, gdy już w pierwszych rozdziałach książki Leszka Orłowskiego przeczytałam, że padłam łupem niecnego planu Florentino Pereza, by podebrać fanów Manchesteru United, ściągając do Madrytu Davida Beckhama. Sympatycy Barcelony byli w końcu nie do ruszenia, a United miało kibiców w niemal każdej części…

Jasiński Maciej, „Jak wytresować Cthulhu. Coś na dachu (t. II)”

Czy spotkaliście się kiedyś z bohaterem książki, którego imienia nie jesteście w stanie wymówić? Jeśli nie, to spróbujcie z tym tytułem: „Jak wytresować Cthulhu”. Zdziwieni? Ja też byłam, później w trakcie lektury nazywałam go po prostu zlepkiem przypadkowych liter, za każdym razem innym 🙂 Dla jednych już sam niewiele mówiący tytuł będzie stanowił zagadkę, przez którą będą chcieli dostać tę książkę w swoje ręce. Nie wszyscy są jednak zwolennikami tajemnic,…

„Zawód: korepetytor” (praca zbiorowa)

Żyjemy w czasach, kiedy nie wystarczy skończyć studia, aby dostać pracę marzeń. Nawet jeśli w końcu uda nam się to osiągnąć, często okazuje się, że przyjemność robienia w życiu tego, co się lubi, niestety nie idzie w parze z zarobkami, jakie chcielibyśmy otrzymywać za serce wkładane w wykonywane obowiązki.  Najczęściej mówi się, że edukacja jest właśnie taką branżą, do której trafia się ze względu na pasję, a nie oszałamiające perspektywy…

Wechterowicz Przemysław, „Gwiazdka z nieba”

Dziś będzie o książce niemal magicznej. I dlatego uważam, że wymaga ona wyjątkowej oprawy. Ja wyobrażam ją sobie w następujący sposób: wieczór, pora bajki na dobranoc. Mama (lub tata) i dziecię pod ciepłym kocem, w ręku każdego kubek parującego jeszcze kakao. Światło lampki nocnej oświetla pokój tylko na tyle, by móc odczytać nieduże litery bez uszczerbku dla wzroku. Wtedy sięgacie po „Gwiazdkę z nieba”, zatapiacie się w lekturze i poddajecie…

Nawrocka Dominika, „Kobieta i pieniądze”

Nie znam chyba osoby bardziej nierozgarniętej w kwestiach finansów niż ja. Biorąc pod uwagę moją humanistyczną naturę i takież wykształcenie, do tego pracę w zawodzie nauczyciela, co – jak powszechnie wiadomo – nie wiąże się z zarobkami przyprawiającymi o zawrót głowy oraz skłonność do płacenia kartą i zakupów przez Internet, nigdy nie wiem, czym tak naprawdę w danym momencie dysponuję. Sądzę zatem, że książka „Kobieta i pieniądze. 7 kroków edukacji…

Chrzan Agnieszka, „Wariatka”

Podchodząc do każdej lektury, jesteśmy już uzbrojeni w pewien zasób wiedzy na temat wybranej książki. Czasem czytamy opis, innym razem bazujemy jedynie na okładce i tytule, ale nawet one dają nam pewne wyobrażenie o poruszanej tematyce. Nie zawsze jest one zgodne w stu procentach z treścią, ale rzadko zdarza się, aby pomylić się aż tak, jak ja pomyliłam się, sięgając po „Wariatkę”. Książka trafia w moje ręce. Co widzę? Wdzięczna…

Gacka Dressler Natalia, „Ciąża fit”

Sięgnęłam po książkę Natalii Gackiej Dressler i… żałuję. Żałuję, że ta publikacja nie trafiła w moje ręce kilka miesięcy wcześniej, kiedy sama nosiłam przed sobą pokaźnych rozmiarów brzuszek. Być może wymarzoną ciążę kończyłabym z wynikiem trochę mniejszym niż dwadzieścia kilogramów na plusie 🙂 Nic jednak straconego, Zosia to moje pierwsze, ale mam nadzieję, że nie jedyne dziecko. Zresztą, nawet teraz, już po ciąży część informacji zawartych w książce wykorzystam na…

Fedorowicz Jacek, „W zasadzie tak”

Jacek Fedorowicz to postać, która kojarzy mi się z moim dzieciństwem, choć może to się wydawać dziwne, biorąc pod uwagę mój wiek. To dość nieoczywiste, że siedmio czy ośmiolatka oglądała jego kultowy „Dziennik telewizyjny”. Nie żebym była jakimś genialnym dzieckiem zafascynowanym polityką. Po prostu prowadzący program był łudząco podobny do mojego kochanego dziadziusia, więc lubiłam na niego patrzeć i słuchać jego głosu. Nieważne, że niespecjalnie dużo lub nawet wcale nie…

Kososki Tony, „Widzieć więcej”

Ameryka Łacińska to obszar dla wielu fascynujący. Zawdzięcza to swojej kulturze, dla nas niemal egzotycznej, historii oraz nucie tajemniczości, która nie rozwieje się, zanim nie zobaczy się tego wszystkiego na własne oczy. Nie inaczej było ze mną, kiedy kilka lat temu, stojąc u progu wyboru studiów drugiego stopnia, zamarzyłam, by stać się magistrem latynoamerykanistyki. Niestety dałam się odwieść od tego pomysłu, przyjmując w końcu argumenty bliskich – to nielogiczne, niepraktyczne,…

Kucharska Nikola, Kubas Michał, „Kobo w supermarkecie”

Pamiętam, że kiedy sama byłam dzieckiem, uwielbiałam komiksy. Później ta fascynacja skryła się gdzieś głęboko pod natłokiem spraw istotnych w wieku dorastania i niemal zupełnie o niej zapomniałam. Wróciła, gdy niedawno na swojej drodze spotkałam książkę „W koronie. Nie ma miejsca jak dąb”. Z czym jednak kojarzyły mi się dawne komiksy? Małe okienka z obrazkami i jeszcze mniejszymi dymkami na dialogi. Czcionka niemal wymagająca sięgnięcia po okulary. Nie ulega więc…