Munro Alice, „Dziewczęta i kobiety”

Po skończonej lekturze muszę stwierdzić, że w ostatnich miesiącach byłam czytelniczą szczęściarą i dokonywałam na tej płaszczyźnie jedynie słusznych wyborów, wyławiając literackie perełki i unikając intuicyjnie książek przeciętnych. Niestety, każda passa, dobra czy zła, musi się kiedyś skończyć. „Dziewczęta i kobiety” były dla mnie właśnie takim zimnym prysznicem, niebudzącym większych emocji przeciętniakiem i jednocześnie zaskoczeniem – wydawało mi się, że „Literacka Nagroda Nobla 2013” jest wskazówką, że warto sięgnąć po…