Trzeciak Marta Alicja, „Dwadzieścia siedem snów”

Długo czekałam na tę książkę. Za pierwszym wysłaniem zaginęła, zupełnie jakby nie była mi pisana. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego druga paczuszka dotarła bez przeszkód. I całe szczęście. Magia. Na każdym kroku. Przy każdej rzeczy, postaci, miejscu i zdarzeniu. Magia słowa. Bo o wszystkim można prosto, kolokwialnie, naturalistycznie – nałóg, seks, dziwka, bękart. Tylko po co? Przecież można też magicznie. I właśnie w sposób najlepszy z możliwych, w sposób magiczny, opowiada…