Embe Maurycy, „Bajki z nutą grozy”

Trochę się tej książki bałam, choć bynajmniej nie z racji tytułu. Grozą napawał mnie raczej fakt, że ostatni raz z bajkami miałam styczność na zajęciach z literatury dziecięcej, gdzie odkryłam cudowną wręcz lekturę – „O chłopcu, który szukał domu”. Ale było to dobrych kilka lat temu. Powrót do tej tematyki w 27. roku życia mógł okazać się ponad moje siły. Ale nie okazał się… Pięć historii, niepołączonych ani fabułą, ani…