Kasiuk Anna, „Jagoda”

Nie od dziś wiadomo, że wdzięczna okładka potrafi skusić Czytelnika. Osobiście najbardziej przemawiają do mnie oprawy z delikatnymi, eterycznymi wręcz bohaterkami na tle malowniczej przyrody. „Jagoda” ten warunek spełnia – kupiłaby moją uwagę już na starcie, ale cóż zrobić, wzrokowiec ze mnie paskudny, odkąd sięgam pamięcią. Wiedziona jednak znaną sentencją, aby nie oceniać książki po okładce, co już kilka razy sprowadziło mnie niestety na manowce, doprowadzając do szewskiej pasji, przeczytałam…