Corka-doskonalaTo moje pierwsze spotkanie z Amandą Prowse. Spotkanie tym bardziej niezwykłe, że za kilka miesięcy zostanę mamą malutkiej dziewczynki i jak każda mama myślę o tym, że moja córka będzie…doskonała. W samym stwierdzeniu nie ma nic złego, ale jak pokazuje autorka, nie trudno o nieszczęście, gdy tym myślą towarzyszą plany na życie swojego dziecka.

Jacks jest trzydziestosześcioletnią mamą dwójki dorastających pociech, żoną mężczyzny patrzącego w nią jak w obrazek, opiekunką schorowanej matki, z którą nigdy nie potrafiła nawiązać prawdziwie przyjacielskiej relacji i właścicielką za małego jak na ich rodzinę domu, w którym nigdy nie będzie wymarzonej przez nią oranżerii. Losy tej pozornie zwyczajnej, przeciętej rodziny mają się odmienić za sprawą starszej córki Jacks – Marthy, dziewczyny ambitnej, zdolnej, która ma w przyszłości zostać wziętą prawniczką. Życie pisze jednak własne scenariusze, nie patrząc na ludzkie pragnienia, czasem pewnie nawet się z nich podśmiechując. Najgorsze obawy Jacks sprawdzają się – Martha powiela jej historię, zachodząc w ciążę u schyłku szkoły średniej, co powoduje całą lawinę innych wydarzeń, których Czytelnik bynajmniej się nie spodziewał. Parafrazując znane powiedzenie – trupy zaczęły wyłazić z szafy rodziny Davisów.

Przerzucanie własnych niezrealizowanych ambicji i marzeń na dzieci to jeden z największych błędów, jaki mogą popełnić rodzice. Amanda Prowse ukazała to bardzo obrazowo w „Córce doskonałej„. Ale to nie jedyny problem dużego kalibru poruszany przez autorkę. Kolejna kwestia to niedocenianie tego, co się posiada. Czasem każdego nachodzą myśli, że chciałby od życia coś więcej, inaczej i co by było, gdyby. Przykład Jacks pokazuje, jak łatwo się w tych marzeniach zatracić, co prędzej czy później prowadzi do bolesnego upadku przy zejściu na ziemię. Dobrze, jeśli tylko na upadku się skończy. Miło jest raz na jakiś czas pobujać w obłokach, ale tylko jeśli ma to działanie motywujące. Obwinianie innych za własne niepowodzenia nie ma prawa skończyć się dobrze. Przeszłość jest zawsze tylko przeszłością i nic nowego do teraźniejszości nie wniesie.

Przyznaję, że jestem pod dużym wrażeniem „Córki doskonałej”. Bardzo życiowa, trudna, niejednoznaczna w odbiorze choćby bohaterów – taka właśnie powinna być literatura obyczajowa. Murowany bestseller. Szczerze polecam i zaczynam przegląd pozostałych utworów autorki.

Ulubione cytaty:

„- Czujesz, że jesteś żoną?

– Chyba tak. A jak  się powinna czuć żona?

– Nie wiem. Może jak połowa jakiejś większej całości, która nie musi już samotnie zmagać się ze światem”

„Jak się kocha mocno, właśnie to trzeba zrobić – zostać bez względu na to, jak może być ciężko”.

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Córka doskonała

Autor: Amanda Prowse

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Stron: 408

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

księgarni taniaksiazka.pl!

TaniaKsiazka_logo