Blog

Mortman Doris, „Wichry namiętności”

Na tę pozycję trafiłam zwiedziona właśnie tytułem. Kto za młodu obejrzał „Wichry namiętności” z Anthonym Hopkinsem, ten nie oparłby się pokusie sięgnięcia po tę książkę, którą…z filmem łączy jedynie tytuł. Tak, mój błąd. Trzeba było przeczytać opis, gdyż ten sugerował, by zostawić ją w spokoju na bibliotecznej półce. Trudno byłoby znaleźć coś, co mi się podobało. Nie lubię jednak odstawiać książki już rozpoczętej, naiwnie wierząc, że w toku lektury znajdę…

Gaskell Elizabeth, „Północ i południe”

Na Elizabeth Gaskell po raz pierwszy trafiłam kilka lat temu przy okazji lektury „Mary Barton”, tj. książki, która zachwyciła mnie totalnie i do której z pewnością powrócę jeszcze na łamach „zaczytanej”. Wstyd się przyznać, ale wtedy sądziłam,  że Elizabeth Gaskell to mistrzyni jednej książki. Skoro tak często mówi się o Jane Austen, a nazwisko tej pani przez ponad 20 lat potrafiło być dla mnie anonimowe i żadna książka jej autorstwa…