Blog

Fabian Łukasz, „Jak dostać się do 1% najlepiej zarabiających w niepewnych czasach”

Niemal 200 stron pochłonięte w jeden dzień. I ani słowa o miłości! Żadnego on, ona, ktoś trzeci ani nic z rodzaju „moje traumatyczne przeżycia”. Jak to możliwe? Już wyjaśniam. To nie była zwykła książka z rodzaju tych, które czytam na co dzień. To był zastrzyk motywacji, żeby w końcu coś ze sobą zrobić, żeby przestać mówić „od jutra”, „od poniedziałku”, od kiedyś tam. Przyszłość zaczyna się tu i teraz. I…

Sparks Nicholas, „List w butelce”

Ciąg dalszy mojej przygody z Nicholasem Sparksem. Przygody cudnej, bo jego książki uwielbiam, ale i smutnej, bo liczba jego powieści jest ograniczona, a z każdą kolejną lekturą zbliżam się do momentu krytycznego, w którym będę znała już wszystkie. Chyba trzeba zacząć rozsądniej dawkować sobie pana Sparksa… Zauważyłam pewną prawidłowość. Moim zdaniem w książkach tego autora zawsze zdecydowanie ciekawszą, barwniejszą i bardziej charakterną postacią jest mężczyzna. Tak było w przypadku Luke’a…

Wysocki Marcin, „Remedium na śmierć. Historie prawdziwe”

Tematyka drugiej wojny światowej nie traci na popularności i jakby to nie zabrzmiało, dla mnie tak właśnie powinno być. Nie można rzucić w otchłań zapomnienia dramatu tylu ludzi, dramatu wspólnego, ale także tych jednostkowych, ważnych z punktu widzenia konkretnych osób. To są świadectwa, które przypominają nam, jak wielką tragedią jest wojna i jak bardzo powinniśmy dbać o to, by stare porzekadło, że „historia lubi się powtarzać”, w tym przypadku się…

Montefiore Santa, „Smak szczęścia”

Źle mi z tym, że to piszę. Trochę nawet pretensji do siebie samej mam. Może zbyt wiele oczekiwałam, może dałam się zwieść złudzeniu, że jeśli jedna książka danego autora mnie zachwyciła, to z kolejnymi będzie podobnie. Cóż, w tym przypadku nie było… Pisałam już o jednym utworze tej Pani – „Jaskółka i koliber” to była dla mnie książka, od której nie mogłam się oderwać, którą mogłam czytać do późnej nocy,…

Sparks Nicholas, „Jesienna miłość”

Kto z nas nie oglądał „Szkoły uczuć”? Ja na przykład film widziałam dokładnie 21 razy, za każdym razem wylewając morze łez, różniły się tylko momenty wpadania w ten łzawy trans, bo gdy już znałam koniec historii, potrafiłam płakać w od pierwszych minut filmu. Podkład muzyczny Mandy Moore do tej pory widnieje w moim telefonie, by w chwilach, gdy mam ochotę wyautować się na chwilę z codzienności, przenieść mnie do świata…

Witwicki Piotr, „Petarda”

Nie mam pojęcia, jak to się stało. Nie mam pojęcia, dlaczego ta książka mnie urzekła. W zasadzie to nie miało prawa się zdarzyć, ponieważ: a) Jestem kobietą. b) W dodatku typem romantyczki, która zaczytuje się w powieściach Jane Austen. c) Owszem, czytam także biografie sportowców, pisuję felietony o tematyce sportowej, ale nie ma to nic wspólnego ze sposobem narracji tej książki. A jednak zdarzyło się. „Petarda” to historia boksera, który…

Best George, Collins Roy, „George Best. Najlepszy. Autobiografia”

Cóż to była za lektura! Owszem, słyszało się, że George Best nie odmawiał żadnej płci – paniom miejsca u swego boku, panom kolejnych kolejek w barze. Ale że aż tak? To była dla mnie nowość. Biję się w piersi zawstydzona własną niewiedzą, ale moim usprawiedliwieniem niech będzie fakt, że w czasach świetności Besta mnie jeszcze na świecie nie było, ba, nawet w planach na następne kilkanaście lat. Wiele już biografii…

Borochowska Małgorzata Maria, „Złamane pióro”

Są takie książki, które wymagają słów innych niż zazwyczaj. Albo inaczej – słowa te same, ale ich połączenie i kontekst użycia sprawiają, że czyta się je w inny sposób, mniej dosłownie, po prostu głębiej. Takie właśnie jest „Złamane pióro”. Autorka nie zasypuje nas ogromem wyszukanego słownictwa, którego w większości nawet nie znamy, a z pewnością nie rozumiemy. Ona używa słów takich jak my, a jednak brzmią one odmiennie, dostojniej i…

Chmielewska Joanna Maria, „Pod Wędrownym Aniołem”

Inspirująca. To słowo jako pierwsze przyszło mi na myśl, gdy zamknęłam „Pod Wędrownym Aniołem” Joanny Marii Chmielewskiej (jeśli nie chcecie się narazić autorce, nie mylić z Joanną Chmielewską). I jak to z pierwszymi myślami bywa – właśnie to słowo najlepiej określa mój stosunek do tego, co znalazłam w książce. Uprzedzam, będzie bardzo subiektywnie… Czytałam i nie dowierzałam, a moje brwi raz po raz wędrowały w górę, tworząc poziome linie na…

Sparks Nicholas, „Dla ciebie wszystko”

Nie, Panie Sparks. Tak się bawić nie będziemy, tak się nie robi. To ja się Panem tak zachwycam, książek Pana otrzymałam już siedem, chcę skolekcjonować wszystkie, a Pan mi taki numer wykręca. Ciężka ta nasza znajomość, oj ciężka… Pokochałam tę książkę, już od pierwszych rozdziałów była dla mnie wyjątkowa. Bohaterowie, historia, wszystko po kolei. Czułam, że to najlepsza jak dotąd książka Nicholasa Sparksa, która wpadła w moje ręce. Im dalej…