Klinting Lars, „Kastor majsterkuje”

Nie wiem, czy wspominałam już na łamach bloga o tym, że lubię książki, w których autor traktuje dziecko na równi z dorosłym, jeśli chodzi o nazewnictwo. Pewnie, że nie mam tu na myśli jakichś skomplikowanych łacińskich terminów, ale określenia rzeczy, które nas otaczają. No bo dlaczego niby dziecko miałoby nie dowiedzieć się, że dane narzędzie to piła kabłąkowa, a inne to piła płatnica? Dlaczego ma każdą piłę nazywać po prostu…

Stark Ulf, „Siostrzyczka”

Dość dobrze znam już twórczość Ulfa Starka, która jak dotychczas przypadała mi do gustu. Doskonale znamy też w naszym domu ilustracje Charlotte Ramel, która skradła serce mojej córy, gdy sięgała po swoje pierwsze serie dla najmłodszych. A jeśli dodać do tego uwielbianą wręcz u nas tematykę posiadania rodzeństwa, to takie połączenie musiało skończyć się tym, że „Siostrzyczka” wylądowała w naszym domu. Tę krótką, aczkolwiek sympatyczną opowieść, słyszymy z ust chłopca,…

Marienborg Irene, „Pola mówi: muszę siusiu!”

Odpieluchowanie to temat u nas na czasie od dłuższego czasu. Wiem, że niektórym pozbycie się pieluchy idzie szybko i sprawnie, my jednak nie zaliczamy się do tej grupy. Nie chcemy robić nic na siłę, wsłuchujemy się w potrzeby córy, co jakiś czas sprawdzając, czy nadszedł już właściwy czas. Jest coraz lepiej, ale do całkowitego odpieluchowania pewnie jeszcze daleka droga. Jako że moja córka chce czytać w przeróżnych okolicznościach, to i…

Potter Molly, „Co cię martwi?”

Kto śledzi ten blog, ten pewnie już doskonale wie o tym, że trudne sprawy w wydaniu dziecięcym to jedna z moich ulubionych tematyk. Przecież gdy spotyka nas coś nieprzyjemnego, nie zawsze wiemy, jak sobie z tym poradzić. Podobnie jest w przypadku dzieci. Trudne sytuacje często rodzą trudne zachowania, potrzeba wiele zrozumienia emocji swoich i innych, by zaakceptować to, co się w takich chwilach czuje, ale też zareagować w taki sposób,…

Haner K.N., „Nieczyste więzy”

To moje pierwsze spotkanie z twórczośią K. N. Haner, choć niejednokrotnie słyszałam już o publikacjach tej autorki. Jak zawsze w przypadku osób o już rozpoznawalnym na rynku nazwisku jedne opinie były pochlebne, inne wręcz przeciwnie. Postanowiłam się jednak przekonać sama, czy to, co wychodzi spod pióra – tudzież klawiatury – tej autorki, jest czymś, co trafi w mój gust. Decyzji o zapoznaniu się z jej twórczością sprzyjał fakt, że „Nieczyste…

Aksamit Daria, „Widząca”

Zazwyczaj siedzę w powieściach obyczajowych i literaturze dziecięcej, ale od czasu do czasu lubię sięgnąć po coś mocniejszego. Po coś, co w nadmiarze być może powodowałoby koszmary senne, przywołując nocami zastane w książkach sceny, ale dawkowane w umiarze jest dla mnie jak najbardziej okej. To trochę taki mocny przypływ adrenaliny, gdzie czytelnik dostaje nawet więcej emocji, niż oczekiwał. Kiedy więc otrzymałam propozycję zrecenzowaniai objęcia patronatem publikacji Darii Aksamit i zapoznałam…

Dmitroca Zbigniew, „Owady i kwiaty”

„Akademii mądrego dziecka” chyba żadnemu rodzicowi przedstawiać nie trzeba. To seria, po którą wiele osób sięga już ze swoimi najmłodszymi pociechami. Ja sama bardzo doceniam w niej to, że stawia na zróżnicowane wiekowo grupy czytelników – od maluszków, które będą zafascynowane przesuwankami, po dzieci starsze, z którymi czyta się nieco większe gabarytwo publikacje. Znamy już kilka tytułów tego autora, więc schemat przedstawiony w tej książeczce nie był dla nas zaskoczeniem.…

„Bing. Przeciwieństwa”

Przeciwieństwa to kolejne z zagadnień, jakimi się w ostatnim czasie z córką zajmujemy. Te podstawowe już zna – wie, że jeśli coś nie jest małe, to jest duże, jeśli nie ciepłe, to zimne i tak dalej. Wiem, że to spore uproszczenie, trochę taki system zero-jedynkowy, ale na stopniowanie jeszcze przyjdzie czas (chociaż zdarza nam się już teraz układać coś od najmniejszego do największego). Jeśli przyszłoby mnie wybierać książkę o przeciwieństwach,…

Olejniczak Lucyna, „Księżniczka”

Nowa Huta – dwa słowa, które są w stanie sprawić, że drżącymi rękami sięgam po książkę, bez względu na tematykę, grupę docelową czy inne czynniki, które zazwyczaj mają wpływ na wybory czytelników. Mnie wystarczy skusić akcją w Nowej Hucie, bym z zapartym tchem czytała do deski do deski. Kiedy więc zobaczyłam, że jedno z najbardziej poczytnych wydawnictw wydaje publikcję osadzoną w jeszcze komunistycznej Hucie, wiedziałam, że to coś dla mnie.…

„Dzień, w którym Heniś poznał cyfry” + pomoce DIY

Edukacja matematyczna to moja pięta achillesowa. Sama do tej pory raczej nie jestem biegła w tych wszystkich wyliczeniach i tym podobnych i chociaż czasem wpadam na fajne w moim odczuciu pomysły na pomoce – lub po prostu zainspiruję się internetem – to i tak jestem pełna wątpliwości, czy kolejność właściwa, czy błędów metodycznych nie popełniam itd. Mimo wszystko się nie poddaję i moja niespełna dwulatka liczy już do pięciu, więc…