Bednarek Adrian, „Córeczki”

Pamiętacie jeszcze moje ochy i achy po lekturze „Pasażera na gapę”? To wyobraźcie sobie, jak bardzo zacierałam ręce, gdy zobaczyłam, że „Córeczki” to ponad sześćset stron takiej emocjonalnej miazgi. Fakt, że autor nie miał łatwo, bo jeśli przy pierwszym spotkaniu z jego twórczością robi aż takie wrażenie, to później oczekiwania czytelnika są naprawdę wysokie. Moje były. Jak zatem poradziły sobie z nimi „Córeczki”? To histria opowiadająca o losach Ewy i…

Faria Kimberly, „Na farmie”

Książki dla najmłodszych dzielą się na te oczywiste i te, w których autor zakłada, że mały człowiek jest w stanie przyswoić lub przynajmniej zainteresować się tematami pozornie trudnymi. Pozornie, bo tak naprawdę, patrząc na własne dziecię, czasem odnoszę wrażenie, że zapamiętuje ono więcej ode mnie. Dzieci mają umysły chłonne jak gąbka i bardzo lubię publikacje, których autorzy ten fakt szanują. Tak właśnie jest z tą serią, choć akurat część o…

Pasiński Mikołaj, „Balonowa 5”

Lubię książki, w których zagląda się ludziom do mieszkań, choć bynajmniej nie jest to spowodowane moim wścibstwem. Po prostu mieszkania są doskonałą bazą do poznawania nazw różnych przedmiotów, pomieszczeń, zachowań i relacji między domownikami. To właśnie na przykładzie takich publikacji można pokazać dzieciom, co robi się w kuchni, co w łazience, salonie i tak dalej. Później można to przełożyć na grunt własnego domostwa. I właśnie z takim pomysłem na książkę…

Kaźmierczyk Agnieszka, „Topielica ze Świtezi”

Kiedy obejmuję książkę patronatem, zawsze staram się wskazać grupę docelową czytelników, którym tytuł przypadnie do gustu. Trudno bowiem polecać miłośnikom literatury grozy ckliwą opowieść o miłości lub na odwrót. Tym razem mam jednak probem, bo „Topielica ze Świtezi” w moim odczuciu spodoba się po prostu każdemu. Miałam okazję przeczytać ją o wiele wcześniej, niż ukazała się szerszej publice, i od tamtej pory jestem zauroczona tą historią. Poznajemy tu Wojtka –…

Osés Beatriz, „Detektyw Erik Vogler i śmierć w kurorcie”

Z Erikiem Voglerem znamy się już z poprzedniej części jego przygód, której to książce również miałam przyjemność patronować. A że bohater pozostawił po sobie dobre wrażenie, to z chęcią powitałam w domu także kontynuację tej zabawnej i wdzięcznej opowieści. Pobyt u babci i związane z nim wydarzenia pozostawiły w psychice Erika ślad, więc jego tata proponuje, by chłopak odpoczął w jednym z najbardziej luksusowych kurortów, jakie tylko człowiek może sobie…

Ignotofsky Rachel, „Wspaniała planeta Ziemia i jej przyroda”

Wiem, że książek nie powinno się oceniać po okładce, ale od dawna otwarcie przyznaję, że jestem okładkową sroką. Zresztą w tym konkretnym przypadku czuję się usprawiedliwiona, bo na korzyść publikacji wpływa nie tylko grafika na okładce, ale także środek – zadbano tu o takie detale jak choćby jakość matowego papieru, a takie rzeczy od razu rzucają się w oczy i czytelnik je docenia. Ja doceniłam, bo już od pierwszego wzięcia…

Hegarty Patricia, „Wielka podróż Małego Ptaszka”

Niektóre książki dla dzieci są zupełnie niepozorne, a jednak gdy się na nie skusimy, okaże się, że trafiliśmy na prawdziwą perełkę. „Wielka podróż Małego Ptaszka” to właśnie jedna z takich książek. Poznana przez nas w mało sprzyjających warunkach – córka zakatarzona, z kiepskim samopoczuciem, w poczekalni u lekarza, a jednak słuchała jak urzeczona. Nie narzekała, nie skupiała się na tym, że nosek boli, po prostu z zaciekawieniem słuchała. I ten…

Willis Jeanne, „Małpka Wiercipiętka”

W życiu każdego dziecka przychodzi taki czas, gdy zaczyna ono swoją przygodę z dłuższymi lekturami. Nie sądziłam co prawda, że w naszym przypadku stanie się to tak szybko, ale gdy zaczęłyśmy z córą czytać „Małpkę Wiercipiętkę”, przeczytałyśmy ją do końca, a później usłyszałam, że chce jeszcze raz. Biorąc pod uwagę, że miała wtedy dopiero co skończone dwa lata, byłam zaskoczona, ale też zadowolona, że od tej pory możemy rozpakować nasze…

Stanecka Zofia, „Basia do słuchania”

Długo zastanawiałam się, jak będzie wyglądał początek naszej przygody z audiobookami. Rozważałam różne rynkowe propozycje, ale wciąż nie mogłam się zdecydować. Decyzja przyszła do nas sama wraz z publikacją „Basia do słuchania”, jako że moja córa od jakiegoś czasu została oficjalnym basioholikiem. Wcześniej także sięgałyśmy po książki z tą bohaterką, niemniej od kilku miesięcy częstotliwość czytania Basi zwiększyła się kilkukrotnie. Ja akurat bardzo się z tego cieszę, ale nie mam…

Ferrie Chris – nauka dla maluchów

Teoria względności, chemia organiczna, fizyka kwantowa – ręka w górę, kto z was potrafiłby tak prosto z pamięci wyjaśnić, o co dokładnie chodzi? Bez przypominania sobie, bez odświeżania wiedzy i sięgania do internetu. Otwarcie przyznaję, że ja nie. Znalazłabym się w tej grupie, która powiedziałaby, że coś tam mi świta, ale to było tak dawno, że nie pamiętam. Zresztą nigdy nie pałałam sympatią do przedmiotów ścisłych. Nie, żebym od razu…