Borys Agnieszka, „Na drodze prawdy”

Z twórczością Agnieszki Borys spotkałam się po raz pierwszy i było to spotkanie emocjonujące – książkę jej autorstwa przeczytałam w jedno niedzielne popołudnie, chociaż zwykle dni wolne staram się spędzać bardziej społecznie – w gronie rodziny lub przyjaciół, na lekturę jest pora w tygodniu. Czasem jednak sięgasz po jakąś książkę i po prostu się zaczytujesz, a czas (i niedziela) mija niepostrzeżenie. Wpisując nazwisko autorki w wyszukiwarkę, uzyskałam informację, że spod…

Moore Jodi, „Gdy smok się wprowadza ponownie”

Uwielbiam książki dla dzieci, które poza dostarczaniem przyjemności z poznawania samej historii, niepostrzeżenie kształcą, dotykając tematów często dla malucha trudnych, także do nazwania. A jeśli robią to z humorem i nie szczędzą wzruszeń, przepadam całkiem, mimo dwudziestu ośmiu lat na karku. Tak było w przypadku publikacji Jodi Moore z genialnymi ilustracjami Howarda McWilliama. „Gdy smok się wprowadza ponownie” dotyczy sytuacji, z którą spora część dzieci sobie nie radzi lub radzi…

Flanagan Liz, „Lato Eden”

„Lato Eden” to dla mnie wielka niespodzianka. Nie podejrzewałam, że książka dla młodzieży może dotykać tematów tak „dorosłych”, trudnych i niejednoznacznych w ocenie. I bardzo dobrze, brawa dla autorki za odwagę – przecież te „dorosłe” rzeczy niestety dotykają też młodsze pokolenie. Jess i Eden różnią się chyba pod każdym możliwym względem – jedna wygląda jak typowa outsiderka z tatuażami i ciągle zmieniającym się kolorem farby na włosach, druga jest blond…

Kieś-Kokocińska K., Zagnińska M., „Baśnie babuni”

Są takie historie, które w dzieciństwie słyszał każdy z nas. Opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie, z ust babci do mamy, z mamy do naszych, potem do naszych dzieci. Czasem różnią się detalami, czasem opowiadający dodają jakiś akcent charakterystyczny dla danej rodziny lub są nadbudowywane, ale trzon pozostaje ten sam. Chcemy przekazywać te historie dalej, bo zwyczajnie są tego warte i pragniemy, żeby kolejne pokolenia maluchów się na nich wychowywały.…

Arendt-Dziurdzikowska Renata, „Możesz odejść, bo cię kocham”

„Możesz odejść, bo cię kocham” to książka specyficzna, trudna i prosta zarazem. Trudna, bo dotyczy tematu, który w naszym społeczeństwie wciąż jest jednym z największych i najboleśniejszych tabu – tym tematem jest śmierć. Prosta, bo zawiera w sobie prawdy uniwersalne, pozornie oczywiste, o których zdajemy się jednak zapominać w obliczu tego, co przecież nieuniknione. Nie każdy będzie w stanie zmierzyć się z tą publikacją, sama dość długo trzymałam ją na…

Wharton Edith, „Lśnienie księżyca”

To, że książka Edith Wharton mi się podobała, nie dziwi mnie wcale. Od pewnego czasu tak właśnie podchodzę do publikacji jej autorstwa – z pewnością, że się na nich nie zawiodę. Wiem, że czasem ta pewność może mi spłatać przykrego figla, ale do tej pory to się nie zdarzyło, a na półce stoi już piękna kolekcja czterech powieści autorki.Twórczość Edith Wharton cenię przede wszystkim za to, że każda jej powieść…

Białek Małgorzata, „Bajki na dobranoc”

Pamiętam, jak gdyby było to wczoraj – wieczorne czytanie przed snem było w naszym domu rytuałem. Za oknem ciemno, mały człowiek (wtedy ja) czyściutki po kąpieli, w pachnącej pościeli, z łapkami na kołdrze czeka na codzienną porcję magicznych opowieści. Najczęściej czytała mama, czasem tata, który zmieniał niektóre fragmenty znanych już bajek i dodawał tam humorystyczne akcenty, wywołując salwy śmiechu. To jedno z piękniejszych wspomnień z dzieciństwa, tak dla mnie, jak…

Kretkiewicz Marcin, „Droga na koniec świata”

Do sięgnięcia po „Drogę na koniec świata” skłoniła mnie niedawna decyzja mojego męża, który postanowił wziąć udział w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej, co w praktyce oznaczało, że musiał przebyć ponad czterdzieści kilometrów po górach, w nocy. Powiedzieć, że byłam daleka od entuzjazmu, gdy się o tym dowiedziałam, to jak nic nie powiedzieć. W końcu droga daleka, trudna i pełna potencjalnych, powstałych w mojej głowie zagrożeń. Przyznaję, że ta książka pozwoliła mi…

Burns Jimmy, „Piłkarska furia”

Odkąd sięgam pamięcią, a moje piłkarskie zamiłowanie (z przerwami na młodzieńcze bunty i poszukiwania) ma już dobre naście lat, zawsze uważałam, że Hiszpania i Anglia przodują w piłce nożnej. Dalej uważam, że to ich ligi stoją na najwyższym poziomie, najlepiej się je ogląda, a pod względem swojej ciekawości dla kibica są ex aequo na drugim miejscu – nie mogą się równać tylko z naszą rodzimą Ekstraklasą. Śledząc dzieje, zresztą splecione…

Stead Rebecca, „Całkiem obcy człowiek”

Minęło już kilka dobrych miesięcy, odkąd postanowiłam otworzyć się na literaturę młodzieżową, o której wcześniej myślałam, że „nie przystoi” osobie w moim wieku. Z perspektywy czasu przyznaję, że trwanie w tym przekonaniu było błędem. Przekonuję się o tym za każdym razem, gdy trafiam na porządną książkę z gatunku młodzieżówek, których szczęśliwie na rynku niemało. Najnowszy przykład? Rebecca Stead i jej „Całkiem obcy człowiek”. Autorka postanowiła zmierzyć się z problemami współczesnych…