Carotina Baby Wagon

Nie bez powodu mawia się, że jeśli dziecko nie spróbuje, to nie dowie się, czy coś potrafi, czy jest już na coś gotowe. I moja córa jest na to najlepszym przykładem! Ale po kolei, zanim przejdę do części, którą – co szczerze przyznaję – uwielbiam, najpierw zaprezentuję wam zabawkę, dzięki której po raz kolejny mogłam zachwycić się tym, co Zosia już potrafi. Carotina Baby Wagon to zabawka mieszcząca w sobie……

Maruszewski Tomasz, „Do końca świata”

Przyznaję, że gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania tej powieści i zapoznałam się z jej opisem, byłam bardzo ciekawa, jak poradził sobie autor z niełatwymi przecież tematami. Czy nie popadł w niepotrzebny patos? Czy nie potraktował po macoszemu zagadnień, na które się porwał? Wreszcie, czy udźwignął temat samotności i przemijania, wlewając w nie taki ładunek emocjonalny, który potrząśnie czytelnikiem i każe mu się zastanowić nad własnym życiem i jego ulotnością? „Do końca…

Garcia Oses Beatriz, „Detektyw Erik Vogler. Zbrodnie białego króla”

Kiedy decydowałam się objąć tę książkę patrnatem, przed oczami miałam wyobrażenie głównego bohatera jako młodocianego Sherlocka Holmesa i wraz z jego nietuzinkowymi sposobami rozwiązywania zagadek. Jednak już po pierwszych stronach lektury odkryłam, że nie mają oni ze sobą prawie nic wspólnego. Czy to mi przeszkadzało? Absolutnie nie, bo Erik Vogler miał w sobie cechę, która szalenie mnie zaintrygowała. Otóż, był on… antypatyczny! Brzmi dziwnie, podejrzanie, oryginalnie? No właśnie! Przecież głównych…

Stanecka Zofia, „Basia. Wielka księga pytań”

Basi, głównej bohaterki całej pokaźnej serii książek dla dzieci, ciężko nie kojarzyć. Ja już dawno o niej słyszałam, ale sądziłam, że to publikacje dla kilkulatków. Tak było do czasu, aż koleżanka nie powiedziała mi, że pierwsze „basie” czytała już z półtoraroczną córką, a że moja pociecha niedawno przekroczyła ten wiek, postanowiłam spróbować. Jakie było moje zdziwienie,  gdy to chwyciło! Zosia wysłuchała ponad trzydziestu stron na raz! Pewnie, że nie siedziała…

Boutavant Marc, „Muki w podróży dookoła świata”

Oto dowód na to, że da się połączyć wszystkie elementy, które uwielbiają dzieci, w jednej publikacji. Książka „Muki w podróży dookoła świata” rzuciła mi się w oczy jakoś przypadkiem, a że okładka jest bardzo kolorowa i przyciąga wzrok, to poszukałam o niej trochę opinii, zajrzałam do środka i… przepadłam! Musiałyśmy ją z Zosią mieć! Zacznę od początku. Dostajecie tę książkę w swoje ręce. Widzicie piękną okładkę, duży format i grubą,…

Smallman Steve, „Nie bój się, Misiu!”

Powiedzieć, że lubię picturebooki, to jak nic nie powiedzieć. Ja po prostu nie umiem przejść obok nich obojętnie. Gdy – jako typowy wzrokowieci i okładkowa sroka – wypatrzę jakąś ładną, wdzięczną oprawę i zajrzę do środka, a tam moim oczom ukażą się duże, piękne, kolorowe ilustracje, to muszę tę książkę mieć. Nawet nie zastanawiam się specjalnie nad tekstem, który poznaję zwykle dopiero w domu. Czasem obraz wyraża więcej niż tysiące…

Carotina: Pory roku i czas

Przychodzi taki czas, kiedy rodzice zaczynają ochoczo szukać dla swoich pociech zabawek związanych z porami roku i czasem. Niekóre z nich dotyczą zegarów, inne cyklu wiosna-lata-jesień-zima, kolejne pomagają w opanowaniu dni tygodnia. Tymczasem nasza niezawodna Carotina – piszę nasza, bo mamy już całkiem sporo gier z tej serii – potrafiła połączyć to wszystko i stworzyć zestaw, który już teraz z Zosią używamy. Korzystając z tego, że moja córa to puzzlomaniak,…

Minge Natalia, „Tosia czeka na braciszka”

Uwielbiam książki dla dzieci traktujące o pojawieniu się na świecie rodzeństwa. Powodów jest kilka. Po pierwsze dlatego, że jest to często trudny okres w życiu dziecka, które do tej pory było jedynakiem i oczkiem w głowie rodziców. Tym oczkiem oczywiście pozostanie, ale teraz mama i tata będą mieli już te oczka dwa. Emocje, które pojawiają się wtedy u dzieci są bardzo różne i nie zawsze łatwe do zrozumienia i akceptacji.…

Gyula Böszörményi, Írisz Agócs, „Kolory ludzi”

Kiedy jest się małym brzdącem i dopiero poznaje się świat, wiele rzeczy zaskakuje, zwłaszcza jeśli różnią się od tego, co widujemy na co dzień. Wiele razy spotykałam się z sytuacją, w której dziecię pokazywało palcem na osobę o innym kolorze skóry, a zrozpaczona mama tłumaczyła ściszonym głosem, że tak nie wolno, że to niekulturalnie. Dlatego fajnie, że pojawiają się na rynku książki takie jak „Kolory ludzi” – pokazujące różnorodność w…

Giant Puzzle The Magic Castle

Kilkakrotnie wspominałam już na łamach bloga, że stawiamy z córą na zabawy rozwijające motorykę małą, w tym na szeroko pojętą sensorykę. Teraz z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że to procentuje. Jak na 19-miesięcznego szkraba Zosia z zabawami i różnymi aktywnościami wymagającymi precyzji manualnej radzi sobie świetnie. Proste puzzle nie stanowią już dla niej większego wyzwania. Pewnie także dlatego, że układamy je codziennie po kilka razy. A posiadmy ich przeróżne rodzaje…