Istnieją takie tematy, z którymi dzieci sobie same nie poradzą i to na nas, dorosłych, spoczywa odpowiedzialność, żeby zaopiekować dziecięce emocje i lęki. Na pewno takim tematem jest rozwód rodziców. Wyobrażam sobie, jak kruche musi czuć się dziecko, którego cały świat właśnie wywraca się do góry nogami. Niemniej rozwód jest niekiedy mimo wszystko najkorzystniejszą dla wszystkich stron opcją, natomiast na rodzicach ciąży obowiązek, by maksymalnie wspierać w tym procesie młodego człowieka, który zapewne nie wszystko jeszcze z tego rozumie. Książki, które dają siłę, przychodzą z pomocą we właśnie takich sytuacjach. Co więcej, mogą one wspierać nie tylko dzieci, ale także dorosłych, dla których przecież ta sytuacja również jest trudna.

Mój faworyt w tym temacie to „Moje dwa domy”. Bohaterką jest mała dziewczynka, której wydaje się, że po rozstaniu rodziców nie da rady mieć dwóch domów. Rodzice wykazują tutaj bardzo odpowiedzialną i opiekuńczą postawę – nie nastawiają dziecka przeciwko byłemu partnerowi, za to pokazują, że świat się wcale nie skończył, owszem – zmienił, ale nie skończył. Zarówno mama, jak i tata w tej książce są prawdziwymi dorosłymi, z dorosłymi i adekwatnymi do sytuacji zachowaniami i mnóstwem miłości do córki. Fajnie, gdyby zawsze to tak wyglądało w życiu.

„Będzie inaczej” dotyka dodatkowo poczucia winy ze strony dziecka. Maluch w tej książce zastanawia się, czy to jego wina, że rodzice już nie chcą być razem. I tym razem dorośli stają na wysokości zadania, nie tłumiąc przy tym emocji swojej pociechy i nie wmawiając jej, że nie ma prawa czuć tego, co czuje.

Warto jeszcze dodać, że obie publikacje mają spory format i przepiękne ilustracje. Nie są przeładowane tekstem, za to jest on bardzo przejmujący i konkretny. Te ilustracje naprawdę przyciągają wzrok, a to dodatkowy atut.

Książki sprawdzą się świetnie także na różnego rodzaju terapiach, tak więc polecam nie tylko rodzicom, ale też pedagogom i psychologom.

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.