Końcówka tego roku zdecydowanie należy do Basi. „Basia daje radę” to kolejna propozycja wydawnictwa HarperKids, po którą warto sięgnąć.

W książce znajdziemy cztery znane już czytelnikom opowiadania opatrzone cudownym wstępem. Dlaczego cudownym? Bo autorka pięknie ukazała w nim, że to nie jest tak, że zawsze trzeba sobie dawać radę, czasem można odpuścić albo pozwolić, by ktoś przyszedł z odsieczą i dał radę za nas. To jest okej, tak samo jak dawanie sobie rady nieperfekcyjnie, po prostu wystarczająco.

Wstęp opiera się na rozmowie Basi z mamą. W tych pogaduszkach czytelnik odnajdzie naprawdę dużo mądrych treści, takich wspierających młodych ludzi, ale nie tylko ich. To są treści uniwersalne, którymi nie pogardzą i dorośli.

Następnie mama przypomina Basi o tych wszystkich przełomowych momentach w życiu, kiedy dziewczynka dawała radę, chociaż było na początku trudno. Wspomina o narodzinach młodszego brata Basi, o powrocie mamy do pracy i związanych z tym wyzwaniami dla całej rodziny, o remoncie mieszkania i o chorowaniu w szpitalu. To wszystko faktycznie są wyzwaniowe momenty w życiu dzieci, które się z nimi stykają. I dobrze jest mieć wtedy pod ręką taką lekturę, która doda i odwagi, i otuchy w odpowiednich proporcjach. I właśnie te historie znalazły się w dalszej części.

Wspaniale pomyślana publikacja. Jedna z moich ulubionych z serii o Basi. Bardzo polecam!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.