Książek o tematyce mindfulness, zwłaszcza tych skierowanych do młodszych i starszych dzieci, przeczytałam już w swoim życiu całkiem sporo. Z każdej wyłuskuję to, co najbardziej odpowiada mi i potrzebom dzieci, z którymi pracuję. Właśnie dlatego bardzo chętnie sięgam po takie publikacje i wyznaję zasadę, że książek o uważności nigdy dość.

„Mindfulness dla dzieci. Poczuj radość, spokój i kontrolę” to książka nieco inna niż pozostałe z tej tematyki, z którymi do tej pory się spotkałam. Zazwyczaj publikacje o mindfulness są zbiorami technik i ćwiczeń uczących bycia tu i teraz. W tej książce również się z nimi spotkamy, ale nie od razu – pomysł jest taki, że ćwiczenia dla dzieci znajdują się po opowiadaniu dotyczącym jakiejś trudności, którą napotykają dzieci. Czasem jest to zazdrość i poczucie niesprawiedliwości, że rodzeństwo wcześniej skończyło odrabiać lekcje, a czasem niechęć do zabawy z zaproszoną wcześniej koleżanką i potrzeba pobycia sam na sam ze sobą.

Tym, co od razu rzuciło mi się w oczy, była postawa dorosłych występujących w tych historiach, głównie rodziców. W pierwszej chwili aż mnie zmroziło, gdy czytałam o reakcjach niektórych rodziców na trudne zachowania i sytuacje. Ale później pomyślałam sobie, że niestety tak to może wyglądać w niektórych domach – że choć nie stosuje się przemocy fizycznej wobec dzieci, to jednak relacje w rodzinie nie są oparte na bliskości i rozmowie, ale na hierarchii i strachu przed tym, że mama lub tata coś zobaczą lub usłyszą i się zezłoszczą. To trochę pokazuje, jak dzieci mogą odbierać różne komunikaty, zazwyczaj mocno nacechowane emocjonalnie, i jak mocno zapadają im one w pamięć. Wspólna lektura tej książki może się zatem stać okazją do refleksji pod tytułem: rodzicu, nie rób tego swojemu dziecku.

Po każdej takiej historii znajdziemy właśnie odpowiednie do sytuacji ćwiczenia mindfulness dotyczące między innymi pracy z oddechem i ze swoim ciałem. Mam już kilka swoich ulubionych typów, które będę próbowała wprowadzić zarówno w pracy, jak i w codziennych aktywnościach z własnym dzieckiem.

Po tę książkę warto sięgnąć, by poznać konkretne propozycje ćwiczeń mindfulness i wybrać z nich te, które najbardziej do was przemawiają. Ale warto ją czytać z taką uważnością, by nie powielać zachowań wielu dorosłych występujących w opowiadaniach. Dla mnie to też była cenna lekcja.