Ta książeczka to dowód na to, że czasem proste pomysły są najlepsze! I bardzo, bardzo wdzięczne!

Poznajcie Tutu – brązowego stwora, trochę przypominającego małpkę, z długim ogonem. Już od pierwszych stron widzimy, że Tutu szaleńczo za kimś goni i nie przebiera w środkach, by go dopaść. Uciekinier jest jednak szybki i udaje mu się umykać przez wiele rozkładówek, na których przedstawiono przeróżne środki transportu. Bo Tutu, chcąc dopaść tego kogoś, pomaga sobie korzystaniem z różnych pojazdów.

Młody czytelnik dzięki takiemu przedstawieniu treści (ilustracja plus jedno zdanie) poznaje zarówno nazwy i wygląd różnych środków lokomocji, jak i miejsc, w których są one użytkowane. Rozwija w ten sposób mowę i zasób słownictwa.

Tutu na końcu książeczki uciekiniera dopadnie, niemniej nie zdradzę, kim on jest, aby nie odbierać wam frajdy z czytania. Powiem tylko, że zakończenie rozczula 🙂

Książka ma niewielki format, poręczny dla małych rączek, bezpieczny w użytkowaniu, bo z zaokrąglonymi rogami. Publikacja jest w całości kartonowa, co zdecydowanie zaliczam jej na plus, biorąc pod uwagę wiek grupy docelowej odbiorców.

Warto poczytać z maluszkiem, bardzo fajna i ciekawa książeczka.