Z dziećmi pracuję już długo, natomiast wciąż czasem spotykam się z zaskoczeniem, gdy ktoś „spoza branży” stara się zrozumieć moje podejście do kwestii zabawek. Dobrym przykładem są tutaj kolorowe sensoryczne ogniwa, które ostatnio zakupiłam do naszej przedszkolnej sali. Spotkałam się z pytaniem, co to takiego i co dzieci będą z tym robić, wszak ogniwa nie wyglądają jak klasycznie rozumiana zabawka – nie grają, nie śpiewają, nie świecą, nie pełnią funkcji przytulanki czy lalki. Dla mnie jednak są naprawdę świetnym i atrakcyjnym materiałem do zabaw z dziećmi.

Ogniwa są kolorowe, więc gdy dzieci zaczną je ze sobą łączyć, powstanie piękny, barwny łańcuch. Od razu zaznaczę, że łączenie poszczególnych elementów to świetny trening motoryki małej. Ale to dopiero początek. Możemy zadanie utrudnić i stworzyć łańcuch z sekwencjami kolorów, które dziecko ma kontynuować. Można też na przykład stworzyć kilka krótszych łańcuchów i porównywać ich długość, ustawiać od najkrótszego do najdłuższego. Albo potraktować ogniwa jako materiał konkretny, na którym możemy wykonywać proste działania matematyczne. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby z długiego łańcucha stworzyć różne kształty czy ozdoby do zabaw, np. naszyjnik.

Możliwości jest naprawdę dużo i właśnie za tę funkcjonalność doceniam tego rodzaju zabawki czy też pomoce edukacyjne. Wiele pomysłów podsuną też zapewne same dzieci. Mnie po głowie chodzi jeszcze jeden pomysł, który w najbliższym czasie zamierzam zrealizować. Sensoryczne ogniwa będą naszym uczuciometrem. Kojarzycie książkę „Kolorowy potwór”? Mam plan, by narysować takie cztery potwory, które będą symbolizowały cztery emocje: żółtą radość, czerwoną złość, niebieski smutek i zielony spokój. Właśnie takie kolory ogniw znajdziecie w zestawie. Każdego dnia dzieci będą mogły wybrać ogniwo w odpowiednim kolorze i przypiąć je na potworku z emocją, która im akurat towarzyszy. Później będziemy mogli sobie porównywać, ile dzieci jest na przykład radosnych, a ilu towarzyszą smuteczki w danym dniu, a to już dobry wstęp do rozmowy.

Bardzo polecam takie pomoce edukacyjne, które w moim odczuciu z powodzeniem można nazwać także zabawkami. Oddajcie je w ręce dzieci, a sami zobaczycie, że niejednym was zaskoczą.

Kolorowe sensoryczne ogniwa kupicie tutaj.