To już trzecia książka z przygodami Gryzaka. Tej serii towarzyszymy z córą od początku, a już część z dinozaurami jest czytana bardzo często. Dlatego z ogromną ciekawością powitałyśmy w domu kolejną książkę z przygodami książkopotworka.

Tym razem bohaterem, poza Gryzakiem, jest kilkuletni chłopiec, który uwielbia książki. Można sobie wyobrazić, co się stanie, gdy w jego domu zawita książkopotworek. W co tym razem wgryzie się Gryzak? Wybierze między innymi encyklopedię, ale będzie musiał się spieszyć, bo podąża za nim smok, który nie wygląda na takiego, co ma przyjazne zamiary.

Podoba mi się pomysł z wprowadzeniem smoka, bo to dynamizuje akcję i wprowadza element niepewności i napięcia. Moje dziecię twierdzi nawet, że momentami bywa strasznie, więc książka przypadnie do gustu także dzieciom, które lubią takie klimaty.

Książki z dziurami to prawie pewniak – można kupować na prezent, nawet jeśli nie zna się jakoś bardzo dobrze preferencji i zainteresowań dziecka. I z Gryzakiem jest tak samo. W dodatku książka ma większy format niż tradycyjne okienkowe publikacje, co  także zwiększa jej atrakcyjność. Dodajmy do tego piękne ilustracje i sporą dawkę poczucia humoru, a otrzymamy naprawdę interesującą propozycję dla kilkulatków. Polecam.