Oto jedna z tych książek dla dzieci, które zachęcają do tego, by przestać dostosowywać się do otoczenia, do reszty. By zerwać z porównaniami siebie do kogoś innego. To pochwała różnorodności i wzmacnianie wiary w siebie – takiego, jakim się jest. Może nieidealnego, bo ideałów nie ma, ale wystarczająco dobrego – dla siebie, dla innych, dla świata.

„Świat chce, byś był sobą” to publikacja niepozorna – tekstu jest niewiele, ilustracje nie krzyczą do czytelnika, bo są w stonowanych kolorach, a jednak ten przekaz jest bardzo czytelny. To on krzyczy spośród tych wdzięcznych, rymowanych wersów i pastelowych barw. A krzyczy coś bardzo ważnego, coś, co każde dziecko powinno słyszeć: jesteś okej, właśnie taki, jaki jesteś.

To przesłanie ujęto w krótką historię o budowaniu balonów. Pokazano tutaj, że każdy może zrobić to po swojemu – jedni zaczną od obliczeń, inni od razu przejdą do działania, stawiając na metodę prób i błędów. Będą i tacy, którzy na starcie się zniechęcą. Tak właśnie jest w życiu, nie da się wsadzić wszystkich w te same ramy, bo różnimy się od siebie – i dobrze! To właśnie dzięki temu żyjemy w wyjątkowym świecie pełnym wyjątkowych ludzi.

Na uwagę zasługują także ilustracje. Są piękne. Delikatne, idealnie oddające przesłanie utworu. I tak sobie myślę, że dzięki temu, iż tekst nie jest długi, to można tę książkę czytać i z maluchem, i ze starszym dzieckiem. A to dodatkowa zaleta. Dodajmy dzieciom skrzydeł, nie podcinajmy ich.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.