Oto gra, która wzbogaci wiedzę dziecka na naprawdę różne tematy. Dodam od razu, że jest przeznaczona dla nieco starszych dzieci, bo od 10 lat – i trudno nie zgodzić się z tym progiem wiekowym, bo pytania w niej są naprawdę trudne, także da niejednej osoby dorosłej!

Pomysł jest taki, że w tej grze szacujemy. Mamy karty z pytaniami (zupełnie niełatwymi) i szacujemy, jaka jest odpowiedź, umieszczając znaczniki na odpowiednich skalach. Punkty przydzielane są za poprawne lub bliskie prawdy odpowiedzi, a  za odpowiedzi całkiem nieprawidłowe traci się znaczniki. Wygrywa – tradycyjnie – osoba z największą liczbą punktów. Podoba mi się takie rozwiązanie – nie musisz znać poprawnej odpowiedzi, ale musisz pogłówkować, by być chociaż blisko prawdy.

Na uwagę na pewno zasługuje samo wykonanie gry – solidne, ale też efektowne. Duża, porządna plansza plus estetyczne dodatki. Po taką grę aż chce się sięgnąć. Będzie także doskonała na prezent, a że powoli zbliża się grudzień, to okazji do obdarowania bliskich nie zabraknie. W sumie tak sobie myślę, że taką grę można by podarować nie tylko dziecku, ale też osobie dorosłej. Tematyka pytań i stopień ich trudności niejednego dorosłego zaskoczą, więc równie dobrze „Terra” może posłużyć za grę towarzyską na imprezie.

Grę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.