Znamy już z córą tę serię. I cieszę się, że została ona uzupełniona o dodatkowe tytuły. Tym razem przyglądamy się bliżej dwóm kolejnym zmysłom: smakowi i dotykowi.

Jako że to książeczki – choć tematyka może na to nie wskazywać – skierowane do najmłodszych czytelników, to głównym bohaterem jest Dzidziuś. To on poznaje świat przy pomocy swoich zmysłów. Gdy smakuje truskawki, czytelnik może przyjrzeć się i dowiedzieć, jak to się dzieje, że Dzidziuś odczuwa określony smak. Pojawią się tutaj co prawda nieco trudniejsze słowa, np. receptory, niemniej cały proces jest wyjaśniony w sposób jasny i czytelny, wszystko ubrano w jak najprostsze słowa.

Z drugiej z prezentowanych książeczek dowiemy się z kolei, jak to się dzieje, że czujemy, iż coś jest twarde lub miękkie, suche lub mokre itp. Zmysł dotyku – jak wszystkie pozostałe – pełni w życiu człowieka bardzo ważne funkcje, więc warto mu się przyjrzeć bliżej. Ta publikacja na to pozwala.

Seria jest w całości kartonowa, bogato i kolorowo ilustrowana. Rogi są zaokrąglone, a format poręczny dla małych rączek najmłodszych czytelników.

Te książeczki są dowodem na to, że każdy temat da się z dzieckiem poruszyć, jeśli tylko ubierze się go w odpowiednie słowa i przedstawi podstawy w prosty sposób. Sądzę, że serię polubią zarówno dzieci, jak i rodzice, bo zabawa łączy się w nich z nauką, a to bardzo lubiane przez wszystkich i postulowane połączenie.

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.