Od jakiegoś czasu zaczęłyśmy z córą sięgać po komiksy wydawnictwa Egmont. Zaczęło się od Smerfów, później doszły kolejne tytuły. Dziś o kolejnych nowościach.

„Niesamowity Szerlok Worms i niebieskie monstrum” to zabawna opowieść o detektywie dżdżownicy, który postanawia zaangażować się w rozwiązanie trudnej zagadki – niebieski potwór, którego nie sposób zidentyfikować, bo nie przypomina żadnego ze znanych światu stworzeń, porywa kluczowe dla przyrody stworzenia. Najpierw jego ofiarą pada królowa mrówek, następnie królowa pszczół. Owady bez opieki królowych nie radzą sobie z obowiązkami – mrówki przestają pracować, pszczoły nie zapylają kwiatów. To stanowi zagrożenie dla losów całego świata! Kim okaże się przestępca? I czy Szerlok Worms zdoła go wytropić?

Z kolei „Kid Lucky. Uczeń kowboja” to opowieść o dzieciństwie najpopularniejszego kowboja na Dzikim Zachodzie – Lucky Luke’a. Opowiastki są krótkie i zabawne, choć przyznaję, że nie wszystkie do mnie trafiły. Zresztą przyznaję otwarcie, że serię o tym popularnym kowboju pokochały siostrzenice męża i to z myślą o nich czytałam ten komiks. Ja zachwycam się nią umiarkowanie, niemniej wiem, że wielu dzieciom podoba się ona bardzo.

Mnie z tych dwóch nowości zdecydowanie bardziej podobał się Szerlok Worms. Na pewno będę się przyglądać kolejnym częściom!

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.