„Smerfy i świat emocji” to stosunkowo nowa seria komiksów wydawnictwa Egmont. Niektóre w wcześniejszych już z córą czytałyśmy i podobały się jej. Dlatego z dużą ciekawością sięgnęłyśmy po kolejne.

Zdecydowanie bardziej przypadła nam (obu) do gustu historia o ciekawym tytule „Smerfetka jest takim samym Smerfem jak inne”. O co chodzi? O to, że Smerfetka cieszy się w Wiosce Smerfów specjalnymi względami. Miłe gesty pod jej adresem są na porządku dziennym i nie byłoby w tym nic złego, jeśli Smerfy nie wykluczałyby jej z różnych dziedzin życia. Smerfy nie chcą, żeby Smerfetka się pobrudziła, zmęczyła czy wystraszyła. Chcą dobrze, ale Smerfetka ma dość – ile można dostawać kwiaty, kiedy omija cię tyle ciekawych aktywności? Wszystko dlatego, że Smerfetka jest Smerfem dziewczynką. Ale na szczęście wpadnie ona na pomysł, co zrobić, by Smerfy w końcu zaczęły traktować ją tak jak pozostałych mieszkańców wioski.

„Smerf, który lubił tylko deser” to komiksowa opowieść Łasuchu, który nie chciał jeść nic poza łakociami. Postępowanie Smerfa Łasucha nie prowadzi do niczego dobrego, bo przez niego mieszkańcy wioski trafiają w ręce Gargamela. Łasuch spieszy przyjaciołom na ratunek i na szczęście wszystko kończy się dobrze. Ta część podobała się nam obu mniej, niemniej córa z chęcią słuchała także tej opowieści.

Na końcu każdej książeczki są też inne treści do poczytania, tematycznie związane z opowieściami o Smerfach. Znajdziemy tu także rady Papy Smerfa. Jedne z tych książek podobają mi się bardziej, inne mniej, niemniej to ciekawa seria. Warto samemu się przekonać 🙂

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.