Kto szuka, ten znajdzie – to jeden z moich ulubionych zwrotów w ostatnim czasie, który przy okazji odnosi się bardzo trafnie do niektórych czytelniczych propozycji dla dzieci. Bardzo lubię książeczki, gdzie motywem przewodnim jest ukochana postać z bajki. Dziecko chłonie jak gąbka wszystko to, czym się otacza, co dostanie do ręki. Łatwo zmotywować do działań umysł, kiedy mamy przed sobą ulubionych bohaterów, a przede wszystkim – kiedy dobra zabawa towarzyszy podczas różnych ćwiczeń i zabaw edukacyjnych. Nikt nie lubi nudy i wykonywania czegoś, co nie sprawia przyjemności, nie ciekawi. Niestety czasem zapominają o tej zasadzie dorośli, czyli ja i ty. Dlatego dziś, pamiętając o tym, że propozycja książka ma być atrakcyjna przede wszystkim dla dziecka,  chcę wam pokazać coś takiego, coś zwłaszcza dla małych księżniczek – „My Little Pony. Na tropie. Szukaj i znajdź”.

Książka w dużym formacie, bardzo przyjemna w dotyku, okładka usztywniona. Mały czytelnik dzięki tej publikacji ma bazę do rozwoju swoich zainteresowań i umiejętności. Dziecko ćwiczy spostrzegawczość, uczy się kolorów i kształtów, rozwija umiejętność liczenia, wykonywania prostych działań matematycznych. Ilustracje zostały tak przygotowane, aby najmłodsi mogli z łatwością wskazać rzeczy zawarte w poleceniach. Nie ma nic gorszego niż stawianie poprzeczki wyżej niż możliwości dziecka. To strasznie podcina skrzydła. Kiedy książeczka pozwala na rozwój zgodnie z aktualnymi możliwościami malucha i  na osiąganie drobnych sukcesów, to  jest to najlepsze połączenie.

Jedenaście krótkich historii, które prócz ciekawej treści opisowej zawierają także część do szukania różnych elementów na ilustracjach. Jak na wartościową książeczkę przystało, na ostatniej stronie znajdują się odpowiedzi. Ta lektura to cudowna okazja do nauki samodzielności oraz sprawdzania przez dziecko swoich odpowiedzi. Jako miłośniczka pedagogiki Marii Montessori uwielbiam okazje do nauki samokontroli. To ważna umiejętność, która przydaje się w życiu. Polecam bardzo serdecznie wszystkim, a tym, których cieszą widoki małych kucyków i jednorożców – polecam najbardziej!

Marzena

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.