Bardzo tu ostatnio Basiowo na blogu, ale ten fakt niezmiernie mnie cieszy, bo oznacza, że na rynku pojawiło się dużo nowości z Basią w roli głównej. Tym razem wydawnictwo Egmont postanowiło zaskoczyć czytelników grą z Basią i jej rodziną!

W niewielkim pudełku, które można także spokojnie zmieścić do torebki i zabrać ze sobą, by pograć w plenerze, znajdziemy: 36 różnokolorowych kafelków ze zwierzętami, 8 żetonów postaci oraz interesującą instrukcję. Interesującą, bo zaczyna się ona tak, jakbyśmy mieli przeczytać kolejną opowieść o Basi. Następnie przedstawione zostały trzy warianty gry – odpowiednio dla cztero-, pięcio- i sześciolatków, no i dzieci starszych oczywiście.

Gra przeznaczona jest dla 2-4 graczy, jedna rozgrywka trwa około 15 minut. Celem gry jest zgromadzenie jak największej ilości zdjęć ze zwierzętami, czyli tekturowych kafelków z wizerunkami różnych zwierzaków. Gracz, na którego przyszła kolej, może albo odkryć kolejne kafelki, albo zakończyć swoją turę. Jeśli zdecyduje się na odkrywanie kafelków, musi liczyć się także z opcją skuchy, jeśli odkryte zostaną dwa kafelki z tym samym zwierzakiem lub trzy w tym samym kolorze. Zwycięża gracz, który na końcu rozgrywki ma najwięcej fotografii.

Proste zasady, czytelna instrukcja, warianty gry ze stopniowaniem trudności, Basia i zwierzaki – myślę, że takie połączenie nie miało prawa się nie udać. I wyszło świetnie, po raz kolejny brawa dla twórców serii. Zresztą prawda jest taka, że cokolwiek pojawi się na rynku z motywem Basi, to znajdzie się w naszym domu. Bo my Basię i spółkę kochamy – i ja, i moje dziecko 🙂

Obie zdecydowanie polecamy!

Grę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.