Kiedy ja byłam dzieckiem, encyklopedia nie kojarzyła się raczej z czymś arcyciekawym. Sięgało się do niej, gdy trzeba było odrobić pracę domową z danego przedmiotu albo czasem podczas zabawy w odgadywanie trudnych haseł. Teraz jednak na rynku można znaleźć encyklopedie już dla młodszych dzieci, które przyciągną uwagę nie tekstem, a obrazem. Jedną z takich perełek jest zdecydowanie książka „Zwierzęta. Encyklopedia obrazkowa” wydawnictwa Wilga.

Książka jest w twardej oprawie, pięknie zilustrowana, w sporym formacie. Ale przede wszystkim na uwagę zasługuje fakt, że jest bardzo bogata w ilość haseł – jest ich około tysiąc. I każde z tych zwierząt zostało w tej książce zilustrowane – co warto podkreślić. Nie znajdziemy tu co prawda wyjaśnienia haseł, jedynie nazwę zwierzęcia i jego rysunek, niemniej mamy podział na miejsce występowania, więc z powodzeniem możemy sięgnąć po globus czy mapę świata i umiejscawiać sobie przedstawicieli świata fauny właśnie na mapie. W ten sposób powtarzamy i utrwalamy także wiedzę na temat kontynentów.

Ilustracje zwierząt nie są duże, skoro na kartach tej publikacji znalazło się ich aż tyle, niemniej estetyczne, wyraźne i czytelne, nie zlewają się w całość, każde z nich ma swoje miejsce na rozkładówce. Dobrze, że tło jest białe, myślę, że właśnie to pozwoliło na zachowanie przejrzystości przy takiej ilości obrazkowych haseł.

„Zwierzęta. Encyklopedia obrazkowa” to książka, z którą bawić się i pracować można z dziećmi w szerokim przedziale wiekowym. Spodoba się i trzylatkowi, i dziecku w wieku wczesnoszkolnym. Ta uniwersalność to jej bardzo duża zaleta. Taka publikacja przyda się i w domu, i w przedszkolu czy szkole. Polecam!