Nie ma nic piękniejszego niż czułości między rodzicem a dzieckiem. Dzieci są niezwykle szczere w swoich zachowaniach i słowach. Okazują miłość na wiele sposobów, ale zawsze jest to niezwykle wzruszające. Ze swojego doświadczenia wiem, jak ważne jest mówienie dziecku, jak bardzo się je kocha. Czasem rodzic nie robi tego dostatecznie często w natłoku  spraw i wiecznego braku czasu albo idąc za myślą „przecież ono o tym wie”, „tyle dla niego robię”. To prawda, dziecko widzi i odczuwa, ale potrzebuje tych słów bardziej, niż nam się wydaje. Okazywana miłość, ale także potwierdzana słowami daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji oraz wzmacnia poczucie własnej wartości. Wszystko to rzutuje w przyszłości w to, jak dziecko się czuje, jak postrzega siebie.

W jaki sposób przekazać dziecku swoją miłość albo wyjaśnić, jaka ona jest? W tym temacie polecam książkę „NAWET NIE WIESZ, JAK BARDZO CIE KOCHA”‚ autorstwa Sama McBartney’a. U wrażliwych na pewno po jej przeczytaniu pojawi się łezka w oku albo blask. Tutaj Mały i Duży Zając opowiadają o miłości w sposób obrazowy, barwny, szczery, poparty konkretnym działaniem. Przepiękne ilustracje Małego i Dużego Brązowego Zająca wykonała Anita Jeram. Wydawnictwo HarperKids zadbało o piękną oprawę książki. Tekst przetłumaczył Jarosław Mikołajewski. Książka w kształcie kwadratu jest bardzo wygodna w użyciu. Oprawa jest twarda, a kolory pastelowe.

To ksiażka o przepięknej treści, przekazuje duży ładunek dobrych emocji. Ja i moja córka bardzo lubimy ją czytać, zwłaszcza przed snem. Nasze rozstanie zawsze kończą moje słowa: „Kocham Cię jak stąd do księżyca i z powrotem”. Jakież było moje zdziwienie, że słowa te pochodzą właśnie z tej książki. Nic więc dziwnego, że jest nam bliska i zachwyca.

Jeśli zatem szukacie książki o miłości, książki, która wzmacnia relacje, wywołuje uśmiech, a na serduchu robi się aż ciepło, to polecam „NAWET NIE WIESZ, JAK BARDZO CIĘ KOCHAM” od Wydawnictwa Harperkids. To książka idealna na czytanie do poduchy, sprawdzi się jako prezent w każdym wieku.

Marzena

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.